Dlaczego mój pies jest ciągle głodny i opróżnia miskę w mgnieniu oka?

By Posted on 0 4 m read 73 views
Pies wciąż proszący o jedzenie, pochłaniający zawartość miski w krótkim momencie, stale sprawiający wrażenie głodnego. Często mając takiego pupila w domu ciężko jest zjeść obiad w spokoju lub otworzyć lodówkę nie mając wyrzutów sumienia, że nie poczęstowało się naszego głodomora. Znasz to skądś? Nie jesteś sam – to częsty problem właścicieli zwierząt.

Skąd to się bierze? 

Psy zostały naturalnie przystosowane do pochłaniania ogromnych ilości jedzenia na raz. Z natury nie patrzą na to, czy dostatecznie dobrze zdążyły pogryźć każdy kęs przed połknięciem. Istotne jest dla nich, aby w jak najkrótszym czasie, możliwie maksymalnie napełnić żołądek, co ma im wystarczyć na jak najdłużej. 
W naturze wilki czy psy, po upolowaniu zwierzyny, najadają się „do pełna”. Zjadają tyle, ile tylko dadzą radę, po czym wyruszają na wędrówkę. Żyją na ogromnych obszarach. Często wędrują dniami, miesiącami w poszukiwaniu jedzenia. Ich organizmy są w pełni do tego przystosowane. Były przeprowadzone doświadczenia, które miały pokazać, jak długo pies może żyć o samej wodzie, bez wystąpienia żadnych zmian chorobowych organizmie. Wyniki badań okazały się imponujące. Otóż zupełnie bez wpływu na stan zdrowia zwierząt okazał się czas 4, a nawet 5 miesięcy bez pożywienia!
Musimy koniecznie o tym pamiętać żyjąc z naszymi pupilami. Brać pod uwagę znaczne różnice między funkcjonowaniem ludzkiego oraz psiego układu pokarmowego. Nie możemy traktować czworonoga jak małego człowieczka i podawać posiłków w zbliżony sposób, jak naszym dzieciom.
Nie dziw się, gdy Twój zwierz pochłania w sekundę jedzenie, które przygotowywałeś dla niego przez pół dnia. Nie irytuj, gdy patrzy na ciebie błagalnym wzrokiem za każdym razem, gdy otwierasz lodówkę, czy siadasz do uczty przy stole. Dla niego naturalna jest potrzeba wypełnienia żołądka do pełna, a nawet bardziej niż do pełna 😉 (żołądek tych zwierząt jest bardzo rozciągliwy), bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie kolejna szansa na zdobycie pożywienia. Twój zwierz chce się czuć bezpiecznie. On naprawdę boi się, że umrze z głodu….. Nie oznacza to jednak, że jest „ciągle głodny”, jak to często jest mi dane słyszeć od właścicieli. Wbrew pozorom on nie prosi o jedzenie tylko, gdy jest głodny.

Jak sobie z tym radzić?

Od nas zależy, jak ustalimy rytm dnia naszego psiaka. Dobrze jest go przyzwyczaić do jedzenia o określonych porach. Wtedy będzie wiedział, kiedy dostanie jedzenie i wielka szansa, że nauczy się na nie cierpliwie czekać. 
Pamiętaj! Nigdy nie dawaj się skusić maślanym oczkom, mówiącym: „Jestem głodny! Oddaj mi choć kawałek tego, co masz na talerzu!.” Jeśli karmisz swojego zwierzaka regularnie, według zalecanej dziennej dawki dla jego postury i rasy, na prawdę nie ma potrzeby go dokarmiać. Dodatkowe smakołyki mogą mu tylko zaszkodzić. Psy nie są przystosowane do częstych małych posiłków, jak my – ludzie.
Zawsze zapewnij psu stały dostęp do dużych ilości świeżej wody. Zwłaszcza istotne jest, aby mógł się napić po jedzeniu suchej karmy, która dopiero pod wpływem wody pęcznieje w żołądku i daje uczucie sytości.
Gdy obawiasz się, że Twój pupil jest zbyt łapczywy, możesz spróbować metod skłaniających zwierzaka do popracowania nad wydobyciem posiłku. Możesz zastosować np. słynne kongi, czy miskę spowalniającą. Takie wynalazki pomogą nie tylko w opanowaniu łapczywości psa, ale także zmuszą jego mózg do pracy, a przy okazji będą świetną zabawą.
Miska spowalniająca jedzenie. (źrodło http://www.zooglobe.pl/)
Kong. (źródło http://toys4dogs.pl/)

Nie taki diabeł straszny.

Nie obawiaj się, że twój pies znienawidzi cię, gdy przestaniesz go częstować resztkami ze stołu. Nie będzie także cierpiał wielkiego głodu. Pozwól mu być psem, a on pozwoli tobie być człowiekiem. Zadbaj o dobry pokarm oraz urozmaicenia dla niego, a przy odrobinie konsekwencji, odwdzięczy ci się nienagannym zachowaniem.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Zadziwiające ciekawostki o kotach!

By Posted on 0 4 m read 31 views
Czy wiesz, że koty…
… również noszą tipsy?
… można wytresować?
… nie mają obojczyka?
… potrafią spać cały dzień?
… mózg kota bardziej przypomina ludzki niż psi?
… potrafią skakać siedem razy wyżej niż ich własna wysokość?
Kot i tipsy? Tak, to prawda. Produkuje się specjalne tipsy dla kotów. Zostały stworzone z myślą o kotach domowych, w przypadku, których drapanie jest problematyczne dla właściciela. Zdarzają się zwierzęta, które omijają z daleka wszelkie specjalnie dla nich przygotowane drapaki, a jako miejsca ostrzenia pazurów wybierają sobie dywany, kanapy, fotele, czy nogi domowników. Wtedy właściciele chwytają się różnych pomysłów pozwalających uniknąć poważnych zniszczeń w domu oraz uszkodzeń na własnym ciele. Popularną praktyką jest regularne podcinanie pazurków, które jednak szybko zostają ponownie zaostrzone przez aktywne zwierzę. Wychodząc zatroskanym ludziom naprzeciw powstały wygodne plastikowe nakładki na pazurki w różnych kolorach.
Kot w „tipsach”.
Czy jest to dobry pomysł? Niestety, uważam, że nie najlepszy. Z ludzkiego punktu widzenia może się wydawać genialnym rozwiązaniem. Kot przestaje drapać meble, nie niszczy dywanów, a skóra naszych dłoni i nóg jest jakby w lepszym stanie. 
Co jednak z kotem? Drapanie jest dla niego naturalnym zachowaniem koniecznym do prawidłowego funkcjonowania kociej psychiki. Ma znaczenie zarówno w kwestii poczucia bezpieczeństwa – w naturze ostre pazury pozwalają chociażby na szybką ucieczkę na drzewo w razie zagrożenia, jak i w spełnieniu potrzeb związanych ze znakowaniem terenu. Kot rozczapierzając palce pozostawia na drapanych powierzchniach swoje zapachowe ślady – niestety w przypadku noszenia tipsów, także ta czynność może zostać uniemożliwiona lub ograniczona. Także tutaj warto postawić sobie pytanie – lepszy niedrapiący, ale sfrustrowany kot, czy drapiący i szczęśliwy?
Uważam, że koty są najlepszą konstrukcją stworzoną przez Pana Boga :). Zwierzęta te są tak sprawne, że nam ludziom w głowie się to nawet nie mieści. Jednym z uproszczeń w budowie ich szkieletu jest brak obojczyka. U ludzi obojczyk jest długą kością, pełniącą ważną funkcję, tworząc razem z łopatką obręcz barkową i łącząc kości ręki ze szkieletem tułowia. Pozwala na zwiększony zakres ruchów, dzięki niemu możemy ruszać ręką nie tylko do przodu i do tyłu, ale także na boki. Jest łatwo wyczuwalny pod skórą. Kiedy natomiast spróbujecie wyczuć tą kość u swojego kota, może się to okazać niemożliwe. Czy koty nie mają obojczyków? W internecie można znaleźć masę informacji mówiących, że go nie posiadają. Jest to jednak duże nadwyrężenie prawdy. Pozostałością po obojczyku jest w kocim szkielecie niewielki fragment tkanki obojczykowej, który tkwi schowany głęboko w mięśniach. To naturalne przystosowanie okazuje się bardzo przydatne w polowaniu. Dodaje zwierzęciu zwinności oraz pozwala na przeciskanie się przez wąskie szczeliny. 
Pewnie wiele osób zadaje  sobie pytanie: Czy kota można wytresować? Wydawałoby się, że jest to nierealne, ponieważ te zwierzęta zawsze chodzą swoimi drogami i robią, co chcą. Jednak istnieją metody pozwalające na tresurę kotów równie skuteczną jak u psów. Nie możemy tutaj liczyć na podobny rodzaj współpracy, ale przy zastosowaniu klikera oraz metod pozytywnych możemy na prawdę dużo zdziałać! W miarę pojętnego kota jesteśmy w stanie nauczyć praktycznie wszystkiego pod warunkiem, że uda nam się wytworzyć u niego pozytywne skojarzenie związane z daną czynnością. Moja ukochana kotka aportowała. Bardzo szybko załapała, że przyniesienie rzuconego przedmiotu poskutkuje czymś dla niej przyjemnym i ciekawym.
Niesamowite jest to, że koty przesypiają przeciętnie 12 do 16 godzin dziennie. Gdy są starsze, czas ten może się wydłużyć nawet do 20 godzin w ciągu doby! Wyobraźcie sobie, że przesypiacie prawie cały swój czas. Na pozór wydaje się, że nasze mruczki są w ciągłym ruchu, polują, bawią się, myją, jedzą, domagają pieszczot. Nauczyły się one jednak wykorzystywać każdy, nawet najkrótszy moment na drzemkę. Mój tata zawsze twierdził, że odpoczywania powinniśmy uczyć się od zwierząt, które wyciskają czas jak cytrynkę. Koty są mistrzami działań służących oszczędzaniu enegrii. To takie małe puchate akumulatorki.
Mózg kota przypomina bardziej ludzki niż psi. U ludzi i kotów te same rejony mózgu są odpowiedzialne za emocje. Ze względu na podobieństwa w budowie tego narządu, koty były wykorzystywane w badaniach nad chorobami Alzheimera i Parkinsona.
Podobnie jak u ludzi, cykl snu kota obejmuje fazy snu lekkiego i głębokiego. Istnieją dowody na istnienie marzeń sennych w fazie snu głębokiego. Najprawdopodobniej kot śni wtedy, gdy porusza uszami, czy wąsami lub wyciąga i chowa pazury.
Przypuszcza sie, że kot myśli za pomocą wrażeń, obrazów, wspomnień zapachów i dźwięków, podobnie jak wiele ludzi cierpiących na autyzm.
Koty potrafią skakać 7 razy wyżej niż ich własna wysokość! Wyobraź sobie, że mógłbyś wskoczyć na dach swojego domu. Robi wrażenie, prawda? Jakaż to niesamowita zdolność! Zawsze mnie fascynował widok kotów wskakujących z podłogi na szafę. Ja, jako dziecko miałam podobne sprawności, jednak wychodziło mi jedynie skakanie z szafy na tapczan :). 
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Demaskujemy i obalamy mity na temat kotów

By Posted on 0 5 m read 35 views
Dziś postaram się wam przedstawić część fikcyjnych prawd o kotach, które wciąż krążą po świecie. Upewnij się, czy nie utkwiły w twojej głowie mity na ich temat powtarzane od wieków. Dziś wspólnie zdemaskujemy kilka nieprawdziwych informacji.

1. Czarne koty przynoszą pecha.

Czarne koty były od wieków przedmiotem mitów. W niektórych krajach są uważane za pechowe, w innych za przynoszące szczęście. W przeciwieństwie do wielu krajów europejskich oraz Stanów Zjednoczonych, w Japonii uważa się za szczęściarza osobę, której czarny kot przejdzie drogę.
W Niemczech to zależy, w którym kierunku idzie kot. Jeśli od lewej do prawej, oznacza to nadchodzący dobry czas, jeśli od prawej do lewej nienajlepsza perspektywę.
Niektóry Włosi wierzą, że gdy czarny kot wskoczy na łóżko chorej osoby, ona wkrótce umrze.
W Szkocji, jeśli czarny kot pojawi się na progu twojego domu, oznacza, że wkrótce się wzbogacisz. Tymczasem w Chinach, niektórzy wierzą, że kot przynosi ubóstwo.
Niestety wciąż znalezienie domów dla niechcianych i porzuconych czarnych kotów jest utrudnione z powodu krążących przesądów i mitów. W rzeczywistości, jedyną nadprzyrodzoną zdolnością, jaką posiadają czarne koty jest bezwarunkowa miłość i oddanie.

2. Wszystkie koty boją się wody.

Większość popularnych „dachowców” nie jest wielkimi fanami wody, jednak każdy, kto oglądał w internecie trochę filmików z kotami w roli głównej, wie, że istnieją wśród nich takie zwierzęta, które wręcz uwielbiają się moczyć. 
Naukowcy uważają, że możliwą przyczyną unikania wody przez koty, może być fakt, że kocia sierść wolno schnie, co z kolei może powodować dyskomfort u zwierzęcia i zwiększone odczuwanie zimna. Zmoczona sierść jest także ciężka i może utrudniać kotu zwinną ucieczkę w razie zagrożenia. Innym powodem może okazać się fakt, iż potomkowie kotów ewoluowali na terenach pustynnych.
Niektórzy psikają na koty wodą, aby je odwieść od jakiejś niepożądanego zachowania. Wystarczy sobie wyobrazić, jak sam poczułbyś się, gdyby tobie ktoś nagle spryskał twarz wodą. Od razu okazuje się jasne, dlaczego koty tego nie lubią.
Jeśli naprawdę potrzebujesz wykąpać swojego kota, postaraj się go zachęcić w pozytywny sposób np. ulubioną zabawią, czy przysmakiem, powoli wprowadzając go do wody.

3. Koty nie potrafią kochać człowieka, jeśli chcesz mieć kochającego pupila, wybierz psa.

W obecnych czasach temat, czy kot, czy pies jest lepszym przyjacielem człowieka, stanowi jeden z powodów do prowadzenia ożywionych dyskusji. Jeden z argumentów opowiadających się po stronie psów mówi, że koty nie potrafią kochać.
Koty domowe są w swojej naturze bardziej niezależne niż psy. Po części z tego powodu, że nie zostały przystosowane do spędzania dużej ilości czasu wśród ludzi, a także, dlatego, że dzicy przodkowie naszych kotów domowych, nie żyli naturalnie w takich samych grupach rodzinnych jak psy. 
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Lincoln wykazały, że koty nie wykazują oznak niepokoju w przypadku opuszczenia przez właścicieli oraz nie są szczególnie przejęte, gdy do nich wracają.
Jednak każdy, komu zdarzyło się wracać do domu po ciężkim dniu i doświadczyć kota wskakującego na kolana, łaszącego się i spragnionego miłości, wie, że one naprawdę przywiązują się do swoich właścicieli. Znaczna ich część uwielbia być głaskana i pieszczona. Moja kotka z wszystkich domowników wybrała właśnie mnie. Zawsze, gdy wracałam do domu, tylko czekała, aż usiądę z nią na kanapie i będzie mogła się wtulić w moje włosy. Niesamowite uczucie.

4. Koty zawsze spadają na cztery łapy.

Zdecydowanie częściej koty spadając z wysokości lądują na czterech łapach. Dzieje się tak z powodu ich naturalnego odruchu stabilizowania ciała do pozycji stojącej oraz zdolności bardzo szybkiego odkręcania ciała jeszcze w locie. Posiadają one także bardzo elastyczny kręgosłup, który pozwala im tego dokonać.  
Jednak niestety nie dzieje się tak zawsze. Każdego roku do lecznic weterynaryjnych trafia ogromna liczba kotów, które spadły z wysokości. Część z nich dochodzi do siebie, ale niestety nie wszystkie. Te, które przeżywają upadek, często wymagają długiego i kosztownego leczenia.
Warto pamiętać o tym, aby trzymać w domu okna zamknięte lub w okresach letnich zakładać siatkę ochronną, która zapobiegnie nieszczęśliwym wypadkom.

5. Czy koty mają dziewięć żyć?

Tak jak my wszyscy, koty mają tylko jedno życie. Skąd więc wzięło się powiedzenie „koty mają dziewięć żyć”? Nikt tak naprawdę nie zna na to pytanie odpowiedzi, jednak istnieje wiele przypuszczeń – od Szakespeare’a  po starożytny Egipt. W sztuce „Romeo i Julia” wystąpiło odniesienie do dziewięciu żyć kotów. Tymczasem stare przysłowie mówi: „Kot ma dziewięć żyć. Przez trzy się bawi, kolejne trzy się błąka, a ostatnie trzy spędza siedząc w spokoju.” W starożytnym Egipcie koty były traktowane jako zwierzęta święte i były czczone jako istoty boskie o nadprzyrodzonych mocach. Niektórzy uważają, że mit mógł powstać właśnie tam, ponieważ jest niejako odwzorowaniem spojrzenia tamtejszych ludzi na koty.

6. Koty mruczą tylko, gdy są zadowolone.

Koty często mruczą, gdy są szczęśliwe, ale także, gdy otrzymują zainteresowanie z twojej strony lub wyczuwają w tobie zdenerwowanie. To jest relaksujący dźwięk dla ciebie i dla twojego zwierzaka. Jednak nie są to jedyne powody mruczenia. Zdarza się im mruczeć także dla własnego ukojenia, gdy są przestraszone, źle się czują lub coś je boli. Kotki mogą także mruczeć w celu uspokojenia swoich młodych.
Mruczenie zaczyna się w mózgu kota. Następnie wiadomość jest wysyłana do mięśni jego krtani, które kurczą się wprowadzając w drgania struny głosowe podczas wdychania i wydychania powietrza i powodując powstanie dźwięku mruczenia.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
No tags

9 CIEKAWOSTEK O OWCACH

By Posted on 0 3 m read 53 views

Zwiedzając Wielką Brytanię jestem pod wrażeniem ilości owiec wypasających się w każdym możliwym miejscu. Widuję je w okolicach klifów, na ogromnych połaciach pól, łąk oraz terenów rolniczych. Gdzie nie popatrzeć, tam widać białe punkciki przemieszczające na zielonych połaciach trawy. W Wielkiej Brytanii hoduje się największy procent owiec w Europie. Dziś chciałabym się z Wami podzielić ciekawostkami na temat tych intrygujących zwierząt oraz moimi najlepszymi ujęciami brytyjskich owiec. Enjoy!

  1. Owce nie są takie głupie!
  2. Owca radzi sobie z testami psychologicznymi, które sprawiają problemy małpom – informuje „New Scientist”.

    W badaniach nad tym zagadnieniem okazało się, że owce z łatwością uczyły się na przykład, że gdy wchodzą do zagrody, pokarmu należy szukać w niebieskim, a nie w żółtym wiadrze, a gdy naukowcy zaczęli napełniać jedzeniem żółte wiadro, owce od razu się zorientowały. Później bez trudu odkryły, że na pokarm może wskazywać także leżący przy wiadrze kolorowy znacznik, a nie kolor samego wiadra.
    Później zmieniony został zestaw kolorów – zamiast niebieskiego i żółtego – fioletowy i zielony. Następnie na pokarm wskazywał kształt, a nie kolor naczynia. Ludzie bez trudu dają sobie radę z takimi problemami dzięki rozwiniętej korze przedczołowej – o dziwo, owce też nie mają większych kłopotów.

  3. W Australii żyje 6 – krotnie więcej owiec niż ludzi.
    W tym kraju hodowanych jest około 120 milionów owiec, natomiast kraj zamieszkuje blisko 23 miliony osób. Podobnie sytuacja przedstawia się w Nowej Zelandii, gdzie na jednego mieszkańca przypada prawie 7 owiec. Liczby te są imponujące.
  4. Naukowcy wyhodowali zielone owce.
    Naukowcy z urugwajskiego oddziału Instytutu Pasteura w Montevideo odkryli, że po wszczepieniu fluorescencyjnego białka meduzy, w odpowiednim świetle skóra owiec zmienia kolor. Nauka rozwija się poszukując tak kontrowersyjnych rozwiązań by pomóc w leczeniu ludzi.
  5. Owce rodzą młode jedynie wiosną.
    Dzieje się tak, dlatego, że są wrażliwe na skracanie się dnia świetlnego. Są aktywne płciowo w okresie jesiennym, a po pięciu miesiącach rodzą się jagnięta. Zmiany pór roku mają ogromny wpływ na proces laktacji, który zwykle jest możliwy jedynie w okresie letnim, najpóźniej do końca września. Owce są określane, jako „zwierzęta dnia krótkiego” właśnie ze względu na fakt aktywności płciowej w tym czasie. Hormon melatonina, produkowany w nocy, odgrywa kluczową rolę w ich procesie rozrodczym. Zatem, gdy jesienią wzrasta jej poziom, zwierzęta zaczynają się interesować osobnikami płci przeciwnej. Ten sam hormon w tym okresie powoduje obniżenie syntezy mleka.
  6. Najstarsza owca na świecie według Księgi Rekordów Guinnessa żyła ponad 23 lata.
    Średnia długość życia u tego gatunku wynosi 11 – 12 lat. Swój żywot zakończyła w czasie wielkich upałów w południowo – wschodniej Australii. Owieczka trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa w 2007 roku, mając 21 lat.
  7. Naturalnie występujące we krwi owiec przeciwciała znajdują zastosowanie w leczeniu zakażeń opornymi na antybiotyki bakteriami. Mogą znaleźć zastosowanie w zwalczaniu ciężkich chorób powodujących śmierć tysięcy osób.
  8. Owce to niezastąpione naturalne kosiarki.
    Hamują przyrost wysokich traw i pomagają w utrzymaniu pięknych krajobrazowo miejsc w dobrym i atrakcyjnym turystycznie stanie. Wypasanie owiec to nie tylko atrakcja dla odwiedzających, ale przede wszystkim najtańsza i najbardziej efektywna metoda zahamowania niekorzystnych zmian przyrodniczych.
  9. Wypas owiec na wałach przeciwpowodziowych może dobrze wpływać na stan techniczny tych obiektów. Zwierzęta nie tylko pomagają dbać o roślinność, ale powodują także poprawę zwięzłości gleby przez udeptywanie podłoża. Wyjadają także niekorzystne – z punktu widzenia struktury gleby – gatunki roślin oraz odstraszają i przepędzają zwierzęta drążące nory i jamy.
  10. Owca to…? Więcej niż jedno zwierzę 😉 Sam zobacz: https://youtu.be/SBADBg_KhK0
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
No tags

Co zrobić, żeby pies mnie słuchał? Jak nauczyć psa posłuszeństwa?

By Posted on 0 3 m read 77 views
Co zrobić, żeby pies mnie słuchał? Jak nauczyć psa posłuszeństwa? To pytania, które bardzo często nasuwają się osobom mającym psy. Marzysz o pupilu, który słucha swojego właściciela? Chciałbyś, aby Twój pies był posłuszny i wykonywał to, o co go prosisz? Każdy jego posiadacz cieszy się, gdy zwierzak reaguje na komendy i szanuje swojego pana.
Często słyszę pytania szczerze zatroskanych właścicieli zwierząt, o to, jak poradzić sobie z psem, który rządzi w domu, który, jak to często mówią, dyktuje w domu warunki. Często chcieliby wychować swojego zwierzaka tak, żeby nie odwracał ich życia domowego do góry nogami. Tymczasem zwykle dzieje się tak, że pojawienie się szczeniaka w domu powoduje, że rodzina zaczyna chodzić jak w zegarku pod jego dyktando. A nie jest to sytuacja komfortowa ani dla domowników, ani dla psa. Tak! Psy w przeważającej większości nie lubią być stawiane w sytuacji, w której są zmuszone do bycia przywódcą i „rządziecielem”. Zdecydowanie wolą, kiedy mają przy sobie zdecydowaną osobę, która mówi im co mają robić.
Zatem jak sprawić, aby twój zwierz zechciał współpracować? Najważniejsza jest przyjaźń! Zaprzyjaźnij się z nim. Buduj tą relację już od pierwszych chwil waszego wspólnego życia. W momencie, kiedy będziesz go zabierać do nowego domu, pobaw się z nim, zróbcie razem coś fajnego. Niech ma szansę Cię polubić. Ucz przez zabawę, zawsze, nie tylko dopóki będzie szczeniaczkiem. Zadbaj o to, żeby spędzanie czasu z tobą było dla niego przyjemnością, żeby aż się rwał do współpracy i nauki nowych rzeczy. Chodząc na spacery zachęć go do zabawy piłką, kijem, czy frisbee. Aportujcie, ćwiczcie umiejętność łapania w locie, a przede wszystkim dobrze się bawcie razem. Niech twój pies czuje, że z panem jest fajnie i wesoło.
Jeśli uda Ci się nawiązać bardzo bliską relację z twoim zwierzakiem, o wiele łatwiej będzie Ci go nakłonić do wykonywania tego, o co go będziesz prosić. Nauka komend i posłuszeństwa okaże się o wiele przyjemniejsza. Za każdym razem, kiedy pies wykona to, o co go prosisz, nagradzaj go, nie zakładaj, że po prostu powinien słuchać. Jeśli nie będzie czuł zadowolenia z Twojej strony i docenienia swoich starań, nie zechce z tobą współpracować. Daj mu powód do działania po twojej myśli.

Co ważne, nie męcz psa zbyt długimi treningami. Jeśli pragniesz go czegoś nauczyć, nie pozwól na to, żeby miał okazję do znużenia tą sytuacją i znudzenia twoją osobą. Staraj się być zawsze dla niego ciekawy oraz, aby czynności, które z tobą wykonuje nie kojarzyły mu się z nieprzyjemnym obowiązkiem. Ucz powoli, stopniowo. Jeśli masz jakieś wątpliwości, nie wahaj z zasięgnięciem porady specjalisty. To, czego nauczysz psa, niewątpliwie zostanie w nim najprawdopodobniej do końca życia.

Pamiętaj, aby myśleć pozytywnie. Jak wiele sytuacji życiowych, podjęcie się opieki nad psem stanowi nie lada wyzwanie. Może się jednak okazać niebywałą przygodą. Tutaj niewątpliwie najważniejsza będzie cierpliwość i spokój. Nie denerwuj się na psa, opanuj emocje i pokazuj mu, jakie zachowanie jest właściwe. Przy prawidłowo zbudowanej relacji, nie powinieneś mieć problemu z wychowaniem twojego pupila na posłusznego, przewidywalnego i zapatrzonego w ciebie.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
No tags

Wielkanoc z psem. Czym z wielkanocnego stołu lepiej nie dzielić się z naszym pupilem?

By Posted on 0 6 m read 20 views
Już niedługo święta.  Pamiętajmy, w naszych kuchennych przygotowaniach i w czasie ucztowania przy stole, o naszych czworonogach. Nie tylko, aby miały pełną miskę psiego jedzenia, ale także żeby nie były narażone na niebezpieczne dla ich zdrowia i życia przysmaki. Otóż, nie wszystko, co jest dobre, a czasem nawet zdrowe dla ludzi, jest tolerowane przez organizm naszych psiaków.

Dogo Canario 

W trakcie przygotowań koniecznie powinniśmy zwrócić uwagę, czy nasz zwierz ma odpowiednie dla siebie zajęcie, aby nie musiał szukać atrakcji towarzysząc nam w kuchni. Zmęczmy go porządnie na spacerze zanim zabierzemy się za pichcenie lub zaangażujmy jednego z członków rodziny w zabawę z psem w ogrodzie w czasie naszych kuchennych poczynań.  Jeśli jednak jesteśmy świadomi, że nasz czworonóg może zawędrować tam, gdzie czyhają na niego niebezpieczeństwa, zwracajmy szczególną uwagę na: 

Ciasto drożdżowe


                                                                                                    
Aby ciasto wyrosło potrzebuje ciepła i wilgoci. Powstawanie dużej ilości dwutlenku węgla w czasie fermentacji drożdży spulchnia ciasto, które potrafi w krótkim czasie wielokrotnie zwiększyć swoją objętość. Takie surowe ciasto stanowi ogromne zagrożenie dla psa. Gdy dostaje się do jego żołądka pęcznieje o wiele szybciej niż w warunkach pokojowych, co może prowadzić do poważnych problemów w przewodzie pokarmowym. Może dojść do wzdęciapoważnie zagrażającego zwierzakowi.

Kakao i czekolada



Czekolada stanowi jedną z najczęstszych przyczyn zatruć psów. Jest często bardzo łatwo dostępna, a bywa także, że właściciele psów nie są świadomi niebezpieczeństwa, jakie niesie jej spożycie dla ich pupila. Kakao zawiera trujące substancje. Jest uzyskiwane z ziaren kakaowca, które zawierają około 1, 5 – 2, 5 % teobrominy i 0, 2 – 2 % kofeiny, zależnie od odmiany.  Tutaj najważniejszą rolę w zatruciu pełni przede wszystkim teobromina, która może doprowadzić nawet do zagrożenia życia! Zwracajmy szczególną uwagę na gorzką czekoladę, polewy czekoladowe do ciast, masy do ciast zawierające kakao, a także gotowe ciasta czekoladowe. Tego typu produkty są wyjątkowo smakowite dla psów, dlatego trzeba być wyjątkowo czujnym.

Sól i wędliny



To produkty zazwyczaj znajdujące się w koszyczku wielkanocnym i na świątecznych stołach. Gotowe i pełnowartościowe karmy, czy prawidłowo przygotowane, zbilansowane posiłki dla psów, zawierają sól w wystarczającej ilości. Nie ma potrzeby dodatkowo dosalać psu jego pożywienia. Nie zapominajmy także, że gotowa ludzka żywność zwykle zawiera duże ilości soli. Unikajmy częstowania psów naszymi solonymi posiłkami, dbajmy o to, aby nie miały dostępu do kiełbas, czy wędlin. Duże ilości soli są dla psa niebezpieczne. Spożycie ilości zagrażającej zdrowiu może prowadzić do biegunki i wymiotów.  Ostre zatrucie może wystąpić po spożyciu 5 – 10 łyżeczek, co może prowadzić do problemów nerwowych, a w skrajnej sytuacji nawet śmierci.

Cebula


Najbardziej szkodzi surowa. Cebula powoduje rozpad krwinek czerwonych, co może prowadzić do anemii hemolitycznej. Istnieje niebezpieczeństwo, że pies może się najeść całkiem przypadkowo sporych ilości cebuli konsumując zupę cebulową, przygotowane do przyrządzenia, nafaszerowane mięso lub obłożone znaczną ilością cebuli.

Kości

Kości cielęce, chrząstki i kruche kości wołowe stanowią dla naszych czworonogów niezbędny smakowity dodatek, o ile nie były wcześniej zbyt długo gotowane. Nie można jednak podawać psu kości piszczelowych i rurowych, szczególnie z dziczyzny lub drobiu, ponieważ łatwo się łamią na cienkie i ostre kawałki, co może powodować uszkodzenie żołądka lub jelit!

Parson Russell Terrier gryzący niegotowaną kość wołową.


Winogrona i rodzynki



Uszkadzają nerki. Już niewielka ilość może prowadzić do ciężkiej niewydolności nerek. Jest to problem bezpośrednio zagrażający życiu. W przypadku optymistycznym może skończyć się uszkodzeniem nerek pozwalającym psu na dalsze funkcjonowanie. Jednak w przypadkach poważniejszych, całkowite zatrzymanie pracy tego ważnego dla życia narządu.

Orzechy makadamia



Pochodzące z Australii, coraz częściej goszczące na polskich stołach podawane luzem lub jako składnik wyrobów cukierniczych(ciasta, lody, cukierki). Mogą powodować depresję, osłabienie, sztywność mięśni, wymioty, przyspieszenie akcji serca, drżenia, gorączkę, a nawet śmierć.


Alkohol



Etanol jest substancją toksyczną dla psów, natomiast chmiel zawarty w piwie może powodować gorączkę oraz przyspieszoną akcję serca.  Uważajmy, ponieważ psy bardzo często lubują się w smaku piwa J.

Kawa i herbata



Kofeina i teina mogą być bardzo szkodliwe dla naszych czworonożnych przyjaciół. Już mała ilość kawy może powodować poważne zaburzenia ciśnienia.


Gałka muszkatołowa



Ze względu na walory smakowe i zapachowe gałka jest często wykorzystywaną przyprawą przy przyrządzaniu różnych potraw. Niestety zawiera znaczne ilości olejku eterycznego, wykazującego działanie toksyczne dla układu nerwowego. Jej spożycie w wielkiej ilości przez psa może prowadzić nawet do śmierci, dlatego lepiej trzymać ją w miejscu dla niego niedostępnym.

Gorczyca


Stanowi częsty składnik musztard, sosów, marynat, mięs i wędlin.  Zawiera drażniące dla psa olejki eteryczne oraz trujące substancje, które mogą powodować podrażnienie skóry oraz błon śluzowych. Nasiona spożyte w większej ilości mogą doprowadzić do uszkodzenianerek, układu nerwowego i w skrajnych przypadkach prowadzić do śmierci.

Cynamon

W naszej kuchni cynamon jest popularną przyprawą dodawaną do wyrobów słodkich (szarlotka, wypieki korzenne). W cynamonie występuje kumaryna w dużych ilościach, która to właśnie stanowi składnik trujący dla naszych pupili. Może powodować problemy wątrobowe, mogące prowadzić także do śmierci.

Słodycze


Przygotowane w domu lub gotowe (babki wielkanocne, ciasta, ciastka, ciasteczka, cukierki, lody, torty) są często wzbogacane wymyślnymi dodatkami (kakao, rodzynki, alkohol, orzechy, przyprawy) oraz zwykle stanowią przesadnie słodką i upakowaną szkodliwymi dla psa substancjami mieszankę. Pamiętajmy, że słodycze są tylko naszym, ludzkim wynalazkiem, a psy ich do szczęścia nie potrzebują J.
Siadając do wielkanocnego, suto zastawionego stołu, myślimy także o naszych zwierzętach, chcemy by i one poczuły święta. Wówczas zdarza się, że dajemy psu przysmaki przeznaczone tylko i wyłącznie dla ludzi. Ze stołu „przypadkiem” spadnie kawałek mocno przyprawionej białej kiełbaski, ciasta z rodzynkami, część słodkiego deseru, owoce czy kości drobiowe. Postarajmy się uczynić te święta bezpiecznymi dla naszych czworonogów, żebyśmy mogli się cieszyć w pełni tym rodzinnym czasem spędzonym z najbliższymi. 

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 


No tags

Co jest ważne przy wyborze psa? Jak wybrać odpowiedniego psa dla siebie?

By Posted on 0 3 m read 15 views
Bywa, że w naszych marzeniach pojawia się pies. Wyobrażamy sobie cudowne zwierzę, które będzie nas kochało bezgraniczne, będzie słodkie, urocze i zawsze chętnie wykona to, o co je poprosimy.
Co zrobić, aby rzeczywistość okazała się możliwie jak najbardziej zbliżona do wizji z naszych marzeń? Przede wszystkich warto, przed wyborem rasy, pomyśleć o sobie. Skupić się na własnych cechach. Powędrować do wnętrza siebie, zrozumieć, co jest dla nas w życiu ważne, jaki tryb życia prowadzimy my i nasza rodzina, jak wygląda nasz typowy dzień. Odłożyć na moment emocje, które wywołuje w nas widok psa, zapomnieć na chwilę o naszych wyobrażeniach o nim.  Jeśli dobrze poznamy swój charakter i potrzeby, o wiele łatwiej będzie nam dobrać psa o odpowiednim temperamencie. Przecież ma on zostać naszym przyjacielem, członkiem rodziny na długie lata! Ważne jest zatem dla nas, żebyśmy mogli wspólnie z nim spędzać czas tak jak lubimy.

Fot. 1. Parson russell terrier.


Jeśli jesteś typem domatora lub mieszkasz w bloku i nie masz możliwości stworzenia psu warunków do wybiegania, lepiej wybieraj w rasach, które dobrze czują się spędzając czas i przebywając w jednym miejscu i nie potrzebują dużo ruchu. Tutaj możesz pomyśleć o pieskach małych, takich jak serdeczne i przyjazne mopsy, shih tzu, lhasa apso, czy malutkie chihuahua. Jeśli wolisz zwierzaki nieco większe, zastanów się nad buldogiem angielskim, jednak musisz pamiętać, że może się on okazać upartym współtowarzyszem. Wśród psów domatorów z łatwością znajdziesz także te duże i bardzo duże. Tutaj warto zwrócić uwagę na lubiące ciszę bullmastiffy, stróżujące mastify pirenejskie, neapolitańskie oraz hiszpańskie, czy wymagające konsekwentnej ręki owczarki kaukaskie.

Fot. 2. Owczarek australijski w trakcie zabawy.

Jeżeli natomiast przeciwnie, uwielbiasz uprawiać sporty, kochasz długie wędrówki i codzienna dawka ruchu jest tym, co cię pozytywnie doładowuje, koniecznie spójrz w inną stronę! Genialnym towarzyszem dla Ciebie może okazać się mały i przyjazny, jednak niebywale zwinny parson russell terrier lub jack russell terrier. Pamiętasz psa Stanleyaz kultowego filmu „Maska”? Jego właściciel był żywiołem samym w sobie! Ja osobiście je uwielbiam. W moim rodzinnym domu mamy dwa kochane parsony. Wolisz średnie psy? Sądzę, że dobrą propozycją dla Ciebie może się okazać sympatyczny beagle, inteligentny owczarek australijski (Fot. 2), czy terier walijski. Duże psy, które mogą podzielać twoją energiczność to mastify tybetańskie, cudowne rhodesiany ridgebacki, odważne rottweilery i dobermany, pojętne airedale teriery, czy mniej znane, wywodzące się od nowofundlandów landseery.

Jesteś zaintesowany szczgółowym opisem jakiejś rasy? Daj znać w komentarzach.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
    
No tags

Skąd się wziął kot?

By Posted on 0 2 m read 24 views
Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd się wzięły koty w naszym życiu? Człowiek je wyhodował od zera dla swoich potrzeb, czy przyszły do nas z jakichś niewiadomych przyczyn? Można by pomyśleć, że ktoś kiedyś wymyślił kota domowego i postanowił go stworzyć krzyżując dzikie zwierzęta w celu uzyskania takiego osobnika, z którym będzie mu się dobrze żyło. Mogłoby zaistnieć podejrzenie, że stworzył cechy, które są dla niego w jakiś sposób pożyteczne i które pozwoliły na jego udomowienie.
Otóż nie. Koty same przyszły do człowieka, a tak naprawdę do jego śmietnika. Przyszły w poszukiwaniu pożywienia, a to właśnie wokół człowieka powstawał od wiek wieków największy zbiór odpadków. Ludzie o większym sercu, zauważając te biedne, głodne zwierzęta, zaczęli je dokarmiać. I tak powoli, powoli zaczął żyć kot „z” człowiekiem.

Nigdy nie przestał być dziki. Przyszedł taki, jaki był i taki z nami pozostał. Oczywiście nie mówię tu o stworzonych w późniejszym czasie rasach, celowo hodowanych z dbałością o czystość genów, co z czasem zaczyna prowadzić do zanikania naturalnych zachowań kocich. Jednak po dziś dzień, kot jest tym zwierzęciem domowym, które zachowało chyba najwięcej cech pierwotnych i dzikich.
Kot przecież przyszedł do nas, tu gdzie gromadziły się myszy, czy szczury, na które mógł, zgodnie ze swoim naturalnym instynktem, polować. A jako, że są to zwierzęta urocze, często miłe i mruczące, my z chęcią przyjmowaliśmy je do swoich domów. Kot zawsze będzie nam wdzięczny za udostępnienie przytulnego i ciepłego kąta. Bądźmy i my pełni wdzięczności za jego towarzystwo i pozytywne wibracje! Kochajmy je takimi, jakie są i nie starajmy się ich zmieniać.

Myślę, że kota można porównać do partnera w związku. Im mniej będziemy się starali go zmienić i wpływać na jego zachowanie, tym bardziej odwdzięczy nam się miłością i czułością. Tu przypomina mi się cytat z Małego Księcia: „Jeśli coś kochasz, puść to wol­no. Kiedy do Ciebie wróci, jest Two­je. Jeśli nie, nig­dy Two­je nie było”. Kot dokładnie tak działa! Jeśli poczuje wolność w podejmowaniu decyzji o tym, kiedy położyć się u nas na kolanach i pomruczeć, a kiedy wyskoczyć na polowanie, na pewno okaże się najwspanialszym towarzyszem życia, jakiego mogliśmy sobie wymarzyć.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie. 
No tags