Dlaczego mój pies jest ciągle głodny i opróżnia miskę w mgnieniu oka?

By Posted on 0 4 m read 37 views
Pies wciąż proszący o jedzenie, pochłaniający zawartość miski w krótkim momencie, stale sprawiający wrażenie głodnego. Często mając takiego pupila w domu ciężko jest zjeść obiad w spokoju lub otworzyć lodówkę nie mając wyrzutów sumienia, że nie poczęstowało się naszego głodomora. Znasz to skądś? Nie jesteś sam – to częsty problem właścicieli zwierząt.

Skąd to się bierze? 

Psy zostały naturalnie przystosowane do pochłaniania ogromnych ilości jedzenia na raz. Z natury nie patrzą na to, czy dostatecznie dobrze zdążyły pogryźć każdy kęs przed połknięciem. Istotne jest dla nich, aby w jak najkrótszym czasie, możliwie maksymalnie napełnić żołądek, co ma im wystarczyć na jak najdłużej. 
W naturze wilki czy psy, po upolowaniu zwierzyny, najadają się „do pełna”. Zjadają tyle, ile tylko dadzą radę, po czym wyruszają na wędrówkę. Żyją na ogromnych obszarach. Często wędrują dniami, miesiącami w poszukiwaniu jedzenia. Ich organizmy są w pełni do tego przystosowane. Były przeprowadzone doświadczenia, które miały pokazać, jak długo pies może żyć o samej wodzie, bez wystąpienia żadnych zmian chorobowych organizmie. Wyniki badań okazały się imponujące. Otóż zupełnie bez wpływu na stan zdrowia zwierząt okazał się czas 4, a nawet 5 miesięcy bez pożywienia!
Musimy koniecznie o tym pamiętać żyjąc z naszymi pupilami. Brać pod uwagę znaczne różnice między funkcjonowaniem ludzkiego oraz psiego układu pokarmowego. Nie możemy traktować czworonoga jak małego człowieczka i podawać posiłków w zbliżony sposób, jak naszym dzieciom.
Nie dziw się, gdy Twój zwierz pochłania w sekundę jedzenie, które przygotowywałeś dla niego przez pół dnia. Nie irytuj, gdy patrzy na ciebie błagalnym wzrokiem za każdym razem, gdy otwierasz lodówkę, czy siadasz do uczty przy stole. Dla niego naturalna jest potrzeba wypełnienia żołądka do pełna, a nawet bardziej niż do pełna 😉 (żołądek tych zwierząt jest bardzo rozciągliwy), bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie kolejna szansa na zdobycie pożywienia. Twój zwierz chce się czuć bezpiecznie. On naprawdę boi się, że umrze z głodu….. Nie oznacza to jednak, że jest „ciągle głodny”, jak to często jest mi dane słyszeć od właścicieli. Wbrew pozorom on nie prosi o jedzenie tylko, gdy jest głodny.

Jak sobie z tym radzić?

Od nas zależy, jak ustalimy rytm dnia naszego psiaka. Dobrze jest go przyzwyczaić do jedzenia o określonych porach. Wtedy będzie wiedział, kiedy dostanie jedzenie i wielka szansa, że nauczy się na nie cierpliwie czekać. 
Pamiętaj! Nigdy nie dawaj się skusić maślanym oczkom, mówiącym: „Jestem głodny! Oddaj mi choć kawałek tego, co masz na talerzu!.” Jeśli karmisz swojego zwierzaka regularnie, według zalecanej dziennej dawki dla jego postury i rasy, na prawdę nie ma potrzeby go dokarmiać. Dodatkowe smakołyki mogą mu tylko zaszkodzić. Psy nie są przystosowane do częstych małych posiłków, jak my – ludzie.
Zawsze zapewnij psu stały dostęp do dużych ilości świeżej wody. Zwłaszcza istotne jest, aby mógł się napić po jedzeniu suchej karmy, która dopiero pod wpływem wody pęcznieje w żołądku i daje uczucie sytości.
Gdy obawiasz się, że Twój pupil jest zbyt łapczywy, możesz spróbować metod skłaniających zwierzaka do popracowania nad wydobyciem posiłku. Możesz zastosować np. słynne kongi, czy miskę spowalniającą. Takie wynalazki pomogą nie tylko w opanowaniu łapczywości psa, ale także zmuszą jego mózg do pracy, a przy okazji będą świetną zabawą.
Miska spowalniająca jedzenie. (źrodło http://www.zooglobe.pl/)
Kong. (źródło http://toys4dogs.pl/)

Nie taki diabeł straszny.

Nie obawiaj się, że twój pies znienawidzi cię, gdy przestaniesz go częstować resztkami ze stołu. Nie będzie także cierpiał wielkiego głodu. Pozwól mu być psem, a on pozwoli tobie być człowiekiem. Zadbaj o dobry pokarm oraz urozmaicenia dla niego, a przy odrobinie konsekwencji, odwdzięczy ci się nienagannym zachowaniem.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Wielkanoc z psem. Czym z wielkanocnego stołu lepiej nie dzielić się z naszym pupilem?

By Posted on 0 6 m read 7 views
Już niedługo święta.  Pamiętajmy, w naszych kuchennych przygotowaniach i w czasie ucztowania przy stole, o naszych czworonogach. Nie tylko, aby miały pełną miskę psiego jedzenia, ale także żeby nie były narażone na niebezpieczne dla ich zdrowia i życia przysmaki. Otóż, nie wszystko, co jest dobre, a czasem nawet zdrowe dla ludzi, jest tolerowane przez organizm naszych psiaków.

Dogo Canario 

W trakcie przygotowań koniecznie powinniśmy zwrócić uwagę, czy nasz zwierz ma odpowiednie dla siebie zajęcie, aby nie musiał szukać atrakcji towarzysząc nam w kuchni. Zmęczmy go porządnie na spacerze zanim zabierzemy się za pichcenie lub zaangażujmy jednego z członków rodziny w zabawę z psem w ogrodzie w czasie naszych kuchennych poczynań.  Jeśli jednak jesteśmy świadomi, że nasz czworonóg może zawędrować tam, gdzie czyhają na niego niebezpieczeństwa, zwracajmy szczególną uwagę na: 

Ciasto drożdżowe


                                                                                                    
Aby ciasto wyrosło potrzebuje ciepła i wilgoci. Powstawanie dużej ilości dwutlenku węgla w czasie fermentacji drożdży spulchnia ciasto, które potrafi w krótkim czasie wielokrotnie zwiększyć swoją objętość. Takie surowe ciasto stanowi ogromne zagrożenie dla psa. Gdy dostaje się do jego żołądka pęcznieje o wiele szybciej niż w warunkach pokojowych, co może prowadzić do poważnych problemów w przewodzie pokarmowym. Może dojść do wzdęciapoważnie zagrażającego zwierzakowi.

Kakao i czekolada



Czekolada stanowi jedną z najczęstszych przyczyn zatruć psów. Jest często bardzo łatwo dostępna, a bywa także, że właściciele psów nie są świadomi niebezpieczeństwa, jakie niesie jej spożycie dla ich pupila. Kakao zawiera trujące substancje. Jest uzyskiwane z ziaren kakaowca, które zawierają około 1, 5 – 2, 5 % teobrominy i 0, 2 – 2 % kofeiny, zależnie od odmiany.  Tutaj najważniejszą rolę w zatruciu pełni przede wszystkim teobromina, która może doprowadzić nawet do zagrożenia życia! Zwracajmy szczególną uwagę na gorzką czekoladę, polewy czekoladowe do ciast, masy do ciast zawierające kakao, a także gotowe ciasta czekoladowe. Tego typu produkty są wyjątkowo smakowite dla psów, dlatego trzeba być wyjątkowo czujnym.

Sól i wędliny



To produkty zazwyczaj znajdujące się w koszyczku wielkanocnym i na świątecznych stołach. Gotowe i pełnowartościowe karmy, czy prawidłowo przygotowane, zbilansowane posiłki dla psów, zawierają sól w wystarczającej ilości. Nie ma potrzeby dodatkowo dosalać psu jego pożywienia. Nie zapominajmy także, że gotowa ludzka żywność zwykle zawiera duże ilości soli. Unikajmy częstowania psów naszymi solonymi posiłkami, dbajmy o to, aby nie miały dostępu do kiełbas, czy wędlin. Duże ilości soli są dla psa niebezpieczne. Spożycie ilości zagrażającej zdrowiu może prowadzić do biegunki i wymiotów.  Ostre zatrucie może wystąpić po spożyciu 5 – 10 łyżeczek, co może prowadzić do problemów nerwowych, a w skrajnej sytuacji nawet śmierci.

Cebula


Najbardziej szkodzi surowa. Cebula powoduje rozpad krwinek czerwonych, co może prowadzić do anemii hemolitycznej. Istnieje niebezpieczeństwo, że pies może się najeść całkiem przypadkowo sporych ilości cebuli konsumując zupę cebulową, przygotowane do przyrządzenia, nafaszerowane mięso lub obłożone znaczną ilością cebuli.

Kości

Kości cielęce, chrząstki i kruche kości wołowe stanowią dla naszych czworonogów niezbędny smakowity dodatek, o ile nie były wcześniej zbyt długo gotowane. Nie można jednak podawać psu kości piszczelowych i rurowych, szczególnie z dziczyzny lub drobiu, ponieważ łatwo się łamią na cienkie i ostre kawałki, co może powodować uszkodzenie żołądka lub jelit!

Parson Russell Terrier gryzący niegotowaną kość wołową.


Winogrona i rodzynki



Uszkadzają nerki. Już niewielka ilość może prowadzić do ciężkiej niewydolności nerek. Jest to problem bezpośrednio zagrażający życiu. W przypadku optymistycznym może skończyć się uszkodzeniem nerek pozwalającym psu na dalsze funkcjonowanie. Jednak w przypadkach poważniejszych, całkowite zatrzymanie pracy tego ważnego dla życia narządu.

Orzechy makadamia



Pochodzące z Australii, coraz częściej goszczące na polskich stołach podawane luzem lub jako składnik wyrobów cukierniczych(ciasta, lody, cukierki). Mogą powodować depresję, osłabienie, sztywność mięśni, wymioty, przyspieszenie akcji serca, drżenia, gorączkę, a nawet śmierć.


Alkohol



Etanol jest substancją toksyczną dla psów, natomiast chmiel zawarty w piwie może powodować gorączkę oraz przyspieszoną akcję serca.  Uważajmy, ponieważ psy bardzo często lubują się w smaku piwa J.

Kawa i herbata



Kofeina i teina mogą być bardzo szkodliwe dla naszych czworonożnych przyjaciół. Już mała ilość kawy może powodować poważne zaburzenia ciśnienia.


Gałka muszkatołowa



Ze względu na walory smakowe i zapachowe gałka jest często wykorzystywaną przyprawą przy przyrządzaniu różnych potraw. Niestety zawiera znaczne ilości olejku eterycznego, wykazującego działanie toksyczne dla układu nerwowego. Jej spożycie w wielkiej ilości przez psa może prowadzić nawet do śmierci, dlatego lepiej trzymać ją w miejscu dla niego niedostępnym.

Gorczyca


Stanowi częsty składnik musztard, sosów, marynat, mięs i wędlin.  Zawiera drażniące dla psa olejki eteryczne oraz trujące substancje, które mogą powodować podrażnienie skóry oraz błon śluzowych. Nasiona spożyte w większej ilości mogą doprowadzić do uszkodzenianerek, układu nerwowego i w skrajnych przypadkach prowadzić do śmierci.

Cynamon

W naszej kuchni cynamon jest popularną przyprawą dodawaną do wyrobów słodkich (szarlotka, wypieki korzenne). W cynamonie występuje kumaryna w dużych ilościach, która to właśnie stanowi składnik trujący dla naszych pupili. Może powodować problemy wątrobowe, mogące prowadzić także do śmierci.

Słodycze


Przygotowane w domu lub gotowe (babki wielkanocne, ciasta, ciastka, ciasteczka, cukierki, lody, torty) są często wzbogacane wymyślnymi dodatkami (kakao, rodzynki, alkohol, orzechy, przyprawy) oraz zwykle stanowią przesadnie słodką i upakowaną szkodliwymi dla psa substancjami mieszankę. Pamiętajmy, że słodycze są tylko naszym, ludzkim wynalazkiem, a psy ich do szczęścia nie potrzebują J.
Siadając do wielkanocnego, suto zastawionego stołu, myślimy także o naszych zwierzętach, chcemy by i one poczuły święta. Wówczas zdarza się, że dajemy psu przysmaki przeznaczone tylko i wyłącznie dla ludzi. Ze stołu „przypadkiem” spadnie kawałek mocno przyprawionej białej kiełbaski, ciasta z rodzynkami, część słodkiego deseru, owoce czy kości drobiowe. Postarajmy się uczynić te święta bezpiecznymi dla naszych czworonogów, żebyśmy mogli się cieszyć w pełni tym rodzinnym czasem spędzonym z najbliższymi. 

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 


No tags