Co zrobić, żeby pies mnie słuchał? Jak nauczyć psa posłuszeństwa?

By Posted on 0 3 m read 330 views
Co zrobić, żeby pies mnie słuchał? Jak nauczyć psa posłuszeństwa? To pytania, które bardzo często nasuwają się osobom mającym psy. Marzysz o pupilu, który słucha swojego właściciela? Chciałbyś, aby Twój pies był posłuszny i wykonywał to, o co go prosisz? Każdy jego posiadacz cieszy się, gdy zwierzak reaguje na komendy i szanuje swojego pana.
Często słyszę pytania szczerze zatroskanych właścicieli zwierząt, o to, jak poradzić sobie z psem, który rządzi w domu, który, jak to często mówią, dyktuje w domu warunki. Często chcieliby wychować swojego zwierzaka tak, żeby nie odwracał ich życia domowego do góry nogami. Tymczasem zwykle dzieje się tak, że pojawienie się szczeniaka w domu powoduje, że rodzina zaczyna chodzić jak w zegarku pod jego dyktando. A nie jest to sytuacja komfortowa ani dla domowników, ani dla psa. Tak! Psy w przeważającej większości nie lubią być stawiane w sytuacji, w której są zmuszone do bycia przywódcą i „rządziecielem”. Zdecydowanie wolą, kiedy mają przy sobie zdecydowaną osobę, która mówi im co mają robić.
Zatem jak sprawić, aby twój zwierz zechciał współpracować? Najważniejsza jest przyjaźń! Zaprzyjaźnij się z nim. Buduj tą relację już od pierwszych chwil waszego wspólnego życia. W momencie, kiedy będziesz go zabierać do nowego domu, pobaw się z nim, zróbcie razem coś fajnego. Niech ma szansę Cię polubić. Ucz przez zabawę, zawsze, nie tylko dopóki będzie szczeniaczkiem. Zadbaj o to, żeby spędzanie czasu z tobą było dla niego przyjemnością, żeby aż się rwał do współpracy i nauki nowych rzeczy. Chodząc na spacery zachęć go do zabawy piłką, kijem, czy frisbee. Aportujcie, ćwiczcie umiejętność łapania w locie, a przede wszystkim dobrze się bawcie razem. Niech twój pies czuje, że z panem jest fajnie i wesoło.
Jeśli uda Ci się nawiązać bardzo bliską relację z twoim zwierzakiem, o wiele łatwiej będzie Ci go nakłonić do wykonywania tego, o co go będziesz prosić. Nauka komend i posłuszeństwa okaże się o wiele przyjemniejsza. Za każdym razem, kiedy pies wykona to, o co go prosisz, nagradzaj go, nie zakładaj, że po prostu powinien słuchać. Jeśli nie będzie czuł zadowolenia z Twojej strony i docenienia swoich starań, nie zechce z tobą współpracować. Daj mu powód do działania po twojej myśli.

Co ważne, nie męcz psa zbyt długimi treningami. Jeśli pragniesz go czegoś nauczyć, nie pozwól na to, żeby miał okazję do znużenia tą sytuacją i znudzenia twoją osobą. Staraj się być zawsze dla niego ciekawy oraz, aby czynności, które z tobą wykonuje nie kojarzyły mu się z nieprzyjemnym obowiązkiem. Ucz powoli, stopniowo. Jeśli masz jakieś wątpliwości, nie wahaj z zasięgnięciem porady specjalisty. To, czego nauczysz psa, niewątpliwie zostanie w nim najprawdopodobniej do końca życia.

Pamiętaj, aby myśleć pozytywnie. Jak wiele sytuacji życiowych, podjęcie się opieki nad psem stanowi nie lada wyzwanie. Może się jednak okazać niebywałą przygodą. Tutaj niewątpliwie najważniejsza będzie cierpliwość i spokój. Nie denerwuj się na psa, opanuj emocje i pokazuj mu, jakie zachowanie jest właściwe. Przy prawidłowo zbudowanej relacji, nie powinieneś mieć problemu z wychowaniem twojego pupila na posłusznego, przewidywalnego i zapatrzonego w ciebie.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
No tags

Co jest ważne przy wyborze psa? Jak wybrać odpowiedniego psa dla siebie?

By Posted on 0 3 m read 68 views
Bywa, że w naszych marzeniach pojawia się pies. Wyobrażamy sobie cudowne zwierzę, które będzie nas kochało bezgraniczne, będzie słodkie, urocze i zawsze chętnie wykona to, o co je poprosimy.
Co zrobić, aby rzeczywistość okazała się możliwie jak najbardziej zbliżona do wizji z naszych marzeń? Przede wszystkich warto, przed wyborem rasy, pomyśleć o sobie. Skupić się na własnych cechach. Powędrować do wnętrza siebie, zrozumieć, co jest dla nas w życiu ważne, jaki tryb życia prowadzimy my i nasza rodzina, jak wygląda nasz typowy dzień. Odłożyć na moment emocje, które wywołuje w nas widok psa, zapomnieć na chwilę o naszych wyobrażeniach o nim.  Jeśli dobrze poznamy swój charakter i potrzeby, o wiele łatwiej będzie nam dobrać psa o odpowiednim temperamencie. Przecież ma on zostać naszym przyjacielem, członkiem rodziny na długie lata! Ważne jest zatem dla nas, żebyśmy mogli wspólnie z nim spędzać czas tak jak lubimy.

Fot. 1. Parson russell terrier.


Jeśli jesteś typem domatora lub mieszkasz w bloku i nie masz możliwości stworzenia psu warunków do wybiegania, lepiej wybieraj w rasach, które dobrze czują się spędzając czas i przebywając w jednym miejscu i nie potrzebują dużo ruchu. Tutaj możesz pomyśleć o pieskach małych, takich jak serdeczne i przyjazne mopsy, shih tzu, lhasa apso, czy malutkie chihuahua. Jeśli wolisz zwierzaki nieco większe, zastanów się nad buldogiem angielskim, jednak musisz pamiętać, że może się on okazać upartym współtowarzyszem. Wśród psów domatorów z łatwością znajdziesz także te duże i bardzo duże. Tutaj warto zwrócić uwagę na lubiące ciszę bullmastiffy, stróżujące mastify pirenejskie, neapolitańskie oraz hiszpańskie, czy wymagające konsekwentnej ręki owczarki kaukaskie.

Fot. 2. Owczarek australijski w trakcie zabawy.

Jeżeli natomiast przeciwnie, uwielbiasz uprawiać sporty, kochasz długie wędrówki i codzienna dawka ruchu jest tym, co cię pozytywnie doładowuje, koniecznie spójrz w inną stronę! Genialnym towarzyszem dla Ciebie może okazać się mały i przyjazny, jednak niebywale zwinny parson russell terrier lub jack russell terrier. Pamiętasz psa Stanleyaz kultowego filmu „Maska”? Jego właściciel był żywiołem samym w sobie! Ja osobiście je uwielbiam. W moim rodzinnym domu mamy dwa kochane parsony. Wolisz średnie psy? Sądzę, że dobrą propozycją dla Ciebie może się okazać sympatyczny beagle, inteligentny owczarek australijski (Fot. 2), czy terier walijski. Duże psy, które mogą podzielać twoją energiczność to mastify tybetańskie, cudowne rhodesiany ridgebacki, odważne rottweilery i dobermany, pojętne airedale teriery, czy mniej znane, wywodzące się od nowofundlandów landseery.

Jesteś zaintesowany szczgółowym opisem jakiejś rasy? Daj znać w komentarzach.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
    
No tags

Skąd się wziął kot?

By Posted on 0 2 m read 75 views
Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd się wzięły koty w naszym życiu? Człowiek je wyhodował od zera dla swoich potrzeb, czy przyszły do nas z jakichś niewiadomych przyczyn? Można by pomyśleć, że ktoś kiedyś wymyślił kota domowego i postanowił go stworzyć krzyżując dzikie zwierzęta w celu uzyskania takiego osobnika, z którym będzie mu się dobrze żyło. Mogłoby zaistnieć podejrzenie, że stworzył cechy, które są dla niego w jakiś sposób pożyteczne i które pozwoliły na jego udomowienie.
Otóż nie. Koty same przyszły do człowieka, a tak naprawdę do jego śmietnika. Przyszły w poszukiwaniu pożywienia, a to właśnie wokół człowieka powstawał od wiek wieków największy zbiór odpadków. Ludzie o większym sercu, zauważając te biedne, głodne zwierzęta, zaczęli je dokarmiać. I tak powoli, powoli zaczął żyć kot „z” człowiekiem.

Nigdy nie przestał być dziki. Przyszedł taki, jaki był i taki z nami pozostał. Oczywiście nie mówię tu o stworzonych w późniejszym czasie rasach, celowo hodowanych z dbałością o czystość genów, co z czasem zaczyna prowadzić do zanikania naturalnych zachowań kocich. Jednak po dziś dzień, kot jest tym zwierzęciem domowym, które zachowało chyba najwięcej cech pierwotnych i dzikich.
Kot przecież przyszedł do nas, tu gdzie gromadziły się myszy, czy szczury, na które mógł, zgodnie ze swoim naturalnym instynktem, polować. A jako, że są to zwierzęta urocze, często miłe i mruczące, my z chęcią przyjmowaliśmy je do swoich domów. Kot zawsze będzie nam wdzięczny za udostępnienie przytulnego i ciepłego kąta. Bądźmy i my pełni wdzięczności za jego towarzystwo i pozytywne wibracje! Kochajmy je takimi, jakie są i nie starajmy się ich zmieniać.

Myślę, że kota można porównać do partnera w związku. Im mniej będziemy się starali go zmienić i wpływać na jego zachowanie, tym bardziej odwdzięczy nam się miłością i czułością. Tu przypomina mi się cytat z Małego Księcia: „Jeśli coś kochasz, puść to wol­no. Kiedy do Ciebie wróci, jest Two­je. Jeśli nie, nig­dy Two­je nie było”. Kot dokładnie tak działa! Jeśli poczuje wolność w podejmowaniu decyzji o tym, kiedy położyć się u nas na kolanach i pomruczeć, a kiedy wyskoczyć na polowanie, na pewno okaże się najwspanialszym towarzyszem życia, jakiego mogliśmy sobie wymarzyć.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie. 
No tags