Jak uniknąć agresji u psa?

By Posted on 0 3 m read 17 views

Bardzo często zdarzają się sytuacje pogryzień przez psy, które nie są spowodowane ich agresywnym usposobieniem. Zwierzak wydaje się być bardzo łagodny, a tu nagle atakuje. Czyż nie znacie takich sytuacji z życia?

Skąd to się bierze?

Edukacja odnośnie sposobów obchodzenia się z psem powinna się rozpoczynać już u malutkich dzieci. Dobrze jest pokazywać im od najmłodszych lat, w jaki sposób można pupila dotykać, a w jaki nie. W jakich sytuacjach bezpiecznie można do niego podejść, a w jakich może mu się to nie spodobać. Co robić, a czego nie, żeby go nie drażnić. Niestety edukacja w tym zakresie jest często ograniczona, a sami rodzice nie bardzo potrafią wskazać dziecku właściwy sposób zachowania.
Tak, jak każdy człowiek, psy posiadają swoją strefę prywatności. Mają prawo nie chcieć dotyku w określonych miejscach ciała. Może im zależeć na spokoju w momencie spożywania posiłku, załatwiania potrzeb psychologicznych, czy snu. Niestety często o tym zapominamy.

Jak uniknąć zachowań agresywnych?

Przede wszystkim naucz się respektować naturalne potrzeby psa. Unikaj dotykania go w nieodpowiednich miejscach, zwracaj uwagę na to, co lubi, a czego nie, jakich gestów się boi, a przy jakich czuje się bezpiecznie.

Czego nie lubi pies?

Chyba najczęstszym błędem popełnianym przez osoby mające kontakt z psami, jest sposób ich głaskania. Zwykle odruchowo unosimy dłoń nad głowę pupila i opuszczamy od góry rękę na niego. Niestety, takie zachowanie jest odbierane przez zwierzę jako sytuacja zagrożenia. W psiej głowie nasza ręka staje się atakującym, a pies atakowanym. W takiej sytuacji nie trudno o reakcję obronną psiaka, która może się okazać opłakana w skutkach.
Na zdjęciu poniżej widać, jak pies podkurcza szyję, obniża głowę i oblizuje się, co jest ewidentną oznaką stresu i wycofania. Większość psów reaguje w podobny sposób.
Jest to zwłaszcza niebezpieczne w przypadku małych dzieci, które w większości wykonują dokładnie ten gest podchodząc do obcego psa. Wyobraź sobie, że obcy człowiek nagle podchodzi do Ciebie i kładzie Ci rękę na głowie. Nie poczułbyś się atakowany?
   
Głaskanie od góry.
Dotykanie brzucha, pachwin, pach, czy okolic intymnych również może się spotkać z brakiem akceptacji ze strony psa. Są to często miejsca wybitnie wrażliwe, a także dawanie dostępu do nich może się kojarzyć z poddaniem się danej osobie i nieść ryzyko bycia zaatakowanym. Oczywiście istnieją zwierzaki, które lubią być dotykane w tych miejscach, stanowi to jednak zwykle wyraz dużego zaufania wobec osoby, której na to pozwalają. Trzeba pamiętać, że pokazywanie brzucha jest gestem uległości i docenić, gdy pies ufa nam na tyle, żeby go wobec nas czynić oraz warto unikać zmuszania do tego obcych zwierząt.

Dotykanie brzucha.

Jak zatem dotykać psa?

Mając do czynienia ze zwierzęciem po raz pierwszy, dobrze jest dać mu czas na poznanie naszego zapachu, sposobu poruszania się, tonu głosu. Gdy chcemy się do niego zbliżyć dobrze jest kucnąć, aby uniknąć patrzenia na niego z góry i pochylania się nad nim. Starać się nie patrzeć mu prosto w oczy i dać mu się obwąchać. Wyciągnąć zewnętrzną część dłoni w jego kierunku i czekać, aż się przybliży. Głaskanie dobrze jest zacząć od przedpiersia, dużo bardziej przyjazne jest lekkie poklepywanie.

Z czasem pies będzie nam pozwalał na więcej. Jednak warto na początku poznać jego preferencje, zamiast od razu atakować go swoim czułym objęciem. Pozwólmy mu poznać nas i tak samo nauczmy się odczytywać jego gesty. Znaczna ich część jest dosyć charakterystyczna, jak obniżanie głowy, oblizywanie się, zjeżenie sierści, napięta postawa, patrzenie kątem oka, dyszenie, warczenie, pokazywanie zębów itp. Uczmy się odczytywać te i inne zachowania, aby uniknąć agresji.  Warto zadbać o komfort psychiczny psa i minimalizować ryzyko pojawienia się zachowań niepożądanych, nie tylko dla jego dobra, ale i dla bezpieczeństwa naszego i naszych dzieci.

No tags

Jak kąpać psa?

By Posted on 0 5 m read 16 views

Owszem, istnieją psy, które uwielbiają się kąpać i na samo hasło „kąpiel” wyskakują z siebie z radości. Jednak rzeczywistość pokazuje, że większość naszych podopiecznych prędzej ucieka w panice przed zagrażającą życiu kąpielą. Co zrobić, żeby ta konieczna czynność stała się o wiele łatwiejsza i w miarę możliwości przyjemniejsza?

  

Podczas kąpieli należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach. 

  1. Przede wszystkim dopilnujmy, aby temperatura wody została utrzymana na możliwie stałym poziomie. Starajmy się nie używać zbyt zimnej lub zbyt gorącej wody. 
  2.  Po użyciu szamponu należy psa dokładnie spłukać, uważając aby nic nie dostało mu się do oczu, uszu i nosa. Jedną z częstych przyczyn chorób uszu jest dostawanie się do nich wody w trakcie kąpieli!
  3. Jeśli pogoda nie jest sprzyjająca, zadbajmy, aby nasz psiak został w domu do całkowitego wyschnięcia.

Jak często kąpać psa?

Możliwie jak najrzadziej. Oczywiście częstotliwość kąpania naszego pupila będzie zależała od wielu czynników. Między innymi od rasy, wieku, warunków utrzymania, stanu zdrowia.

Jak pielęgnować szczeniaka?

Pielęgnację szczeniąt, przez pierwsze dwa miesiące życia najlepiej jest ograniczyć do przemywania oczu, nosa i okolicy odbytu miękką, ciepłą, wilgotną gąbką. Z zabiegów tych można zrezygnować, jeśli małe przebywają z matką, która regularnie dba o ich toaletę.
O pierwszej kąpieli z prawdziwego zdarzenia można pomyśleć, gdy maluch skończy pół roku. Jednak nie traktujmy tego jako obowiązkowego zabiegu, możemy z niej zrezygnować, jeśli stan sierści tego nie wymaga. Dopóki jesteśmy w stanie zadbać o dobry wygląd skóry i okrywy włosowej, korzystne dla naszego psiaka będzie unikanie kąpieli.

Jak uniknąć stresu? 

To czy pies będzie się chętnie mył w przyszłości, zależy w znacznej mierze od jego doświadczeń związanych z jego pierwszą kąpielą. Warto więc się dobrze przygotować, gdy wykonujemy tę czynność po raz pierwszy.

Kąpiel dobrze jest zaplanować na wieczór.

Jeśli tylko życie na to pozwoli i nasz pies nie wytarza się w popsutej rybie nad ranem, zaplanujmy kąpiel o późnej porze dnia, po ostatnim spacerze. Zwróćmy też uwagę, żeby nie kąpać psa, jeśli miał dzisiaj jakieś stresujące przeżycie, np. wizytę u lekarza weterynarii. Przed rozpoczęciem mycia pobawmy się z nim, niech dostanie od nas trochę pieszczot i zainteresowania, sprawmy, żeby czas kąpieli kojarzył mu się z czymś przyjemnym.

Przygotujmy siebie i wszystko co niezbędne nieco wcześniej.

  1. Zadbajmy o to, aby pies miał szansę się wypróżnić tuż przed kąpielą oraz żeby nie był najedzony.
  2. Rzeczy niezbędne przy kąpieli miejmy już gotowe zanim przyprowadzimy naszego pupila do łazienki. Starajmy się uniknąć zbędnego zamieszania, wchodzenia i wychodzenia przez drzwi w trakcie mycia. 
  3. W wannie dobrze mieć matę antypoślizgową. Psy czują się wyjątkowo zestresowane, gdy mają brak stabilności pod łapami.
  4. Pod ręką powinniśmy mieć szampon odpowiedni do mycia psów. Na to warto zwrócić szczególną uwagę, gdyż pH ich skóry różni się znacznie od naszego ludzkiego. Łatwo więc można zaszkodzić zwierzakowi stosując nieprawidłowo dobrany szampon. Najbezpieczniej zaopatrzyć się u lekarza weterynarii.
  5. Tampony do zatkania uszu mogą się okazać także przydatne, aby zapobiec dostaniu się wody do kanału słuchowego.
  6. Przygotujmy też ręcznik, którym będziemy mogli okryć i osuszyć całego psa zaraz po wyjęciu go z wanny.
  7. Suszarka może się przydać jeśli nasz psiak ma długą sierść lub gdy na dworze jest zimno.

Kąpiel

  • przy wkładaniu psa do wanny unikaj gwałtownych ruchów, złap go pewnie dwiema rękami i wstaw do wanny
  • zachowuj się spokojnie, zwierzak wyczuje każdy Twój niepokój
  • temperatura wody powinna wynosić około 37-38 ⁰C
  • gdy kąpiesz psa w wannie wypełnionej wodą, pamiętaj, że powinna ona sięgać nieco poniżej klatki piersiowej
  • na wstępie lekko zwilż sierść psiaka dłonią
  • później możesz zmoczyć psa przy użyciu prysznica lub wody z kubeczka, co pozwoli też na usunięcie pierwszego brudu i piasku; czynność rozpocznij od szyi w kierunku ogona (nie mocz głowy i uważaj, by woda nie dostała się do oczu, uszu, nosa, pyska)
  • rozcieńczony z wodą psi szampon dobrze wetrzyj w skórę, pamiętaj że szampon odpowiedni dla Twojego pupila nie pieni się tak jak ludzkie szampony, nie daj się więc zmylić wrażeniu, że użyłeś go za mało
  • długi włos masuj zawsze z góry na dół unikając kołtunienia
  • na koniec spłucz zwierzaka dokładnie, nadal uważając na okolice głowy
  • wyjmij go spokojnie z wanny, osusz ręcznikiem, pozwól mu się otrząsnąć, aby sam mógł pozbyć się nadmiaru wody i w razie potrzeby użyj suszarki
  • przed wypuszczeniem psa z łazienki przygotuj się, że może się chcieć wycierać w dywany, kanapy, fotele, na wszelki wypadek możesz wcześniej te miejsca przykryć 
  • do czasu aż nasz zwierz wyschnie, pozamykaj wszystkie okna i unikaj przeciągów

Pamiętaj, żeby nagrodzić pupila po skończonej kąpieli. Ważne, żeby kąpiel wywoływała u niego pozytywne skojarzenia. Nie nagradzaj jednak, jeśli pies jest zestresowany, ponieważ wtedy tylko wzmocnisz jego strach.

Samodzielna kąpiel niektórych psów może się okazać kłopotliwa, dlatego czasem warto skorzystać z usług groomera, który pomoże uniknąć podstawowych błędów i zrażenia naszego pupila do wizyt w łazience.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem!
Polub animalSpot na Facebooku 
Podejrzyj na Instagramie 

Masz jakieś pytania? Chcesz się czymś podzielić z innymi? Zapraszam do dyskusji w komentarzach poniżej. 
No tags

III Westowe spotkanie w Poznaniu – fotorelacja

By Posted on 0 2 m read 15 views
2 października 2016 o godzinie 12:00 odbyło się na Cytadeli spotkanie poznańskich Westów. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Westy do Adopcji.
Popędziłam tam razem z moim aparatem i ogromną chęcią skorzystania z ostatnich chwil lata w tym roku.
Na początku trafiłam, ku mojemu zaskoczeniu, na rekonstrukcję wydarzeń z czasów wojny. Regularne wybuchy i strzały nie były zbyt przyjemne dla wielu Westów, które tego dnia stawiły się na spotkaniu.
Przybyły psy rasy West Highland White terrier o różnym usposobieniu, zróżnicowanym ubiorze wraz z interesującymi właścicielami. Można tu było spotkać Westy spokojne i opanowane, waleczne i zadziorne, ale także takie strachliwe i wycofane. Jak różne okazały się osobowości psów, tak wyszukane zdarzały się ich stroje. Były piękne muchy, krawaty oraz chustki w różnych kolorach.
Na głównym stoisku można było kupić różne cuda dla naszych ukochanych psiaków oraz gadżety z podobiznami Westów. Muchy, pendrive’y, albumy, kubki, krawaty, koszulki, torby, a nawet plany lekcji, było wszystko, czego tylko westowa dusza może zapragnąć.
I miły poczęstunek…
Zjawiło się wielu właścicieli i miłośników Westów. Spotkanie dało wiele radości i niewątpliwie przysporzyło mniej lub bardziej lubianych kolegów głównym bohaterom tego popołudnia.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.


Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Czy zwierzęta wpływają na odporność i rozwój dzieci? Czy są dla nich zagrożeniem?

By Posted on 0 4 m read 28 views
Dzieci lubią zwierzęta i nawet te najmłodsze radośnie reagują na ich obecność. Często u młodych rodziców pojawiają się wątpliwości, czy posiadanie zwierzęcia w domu będzie dobre dla ich nowo narodzonego dziecka. Rodzą się obawy, czy pies nie okaże się zagrożeniem, kot nie będzie nosicielem niebezpiecznych chorób, a chomik nie odejdzie z tego świata zbyt wcześnie i pozostawi po sobie tylko smutek i żal u naszej pociechy?

Czy nie warto jednak spróbować? Spojrzeć na to inaczej?

U mnie w domu zawsze były zwierzęta. Psy, koty, rybki, myszy, chomiki, a nawet żółw. Marzyłam również o papudze falistej, skończyło się jednak jedynie na regularnym odwiedzaniu jej w sklepie zoologicznym. Jestem przekonana, że ich obecność miała ogromny wpływ na mój rozwój i mojego rodzeństwa.

Zwierzęta uczą przede wszystkim odpowiedzialności. W domu mieliśmy dyżury w wyprowadzaniu psa na spacer, każde z nas wiedziało, że trzeba raz na jakiś czas otworzyć okno, by wypuścić kota lub dać mu schronienie po całym dniu harców w lesie. Zostać w roli opiekuna w domu, gdy rodzice wyjeżdżali na wakacje. Nie zawsze było kolorowo. Czasem trzeba było sprzątnąć, ćwiczyć cierpliwość, gdy zwierzak spsocił. Ale to wszystko nas wzmacniało.

Lekarze pediatrzy zapewniają, że maluchy wychowywane w towarzystwie zwierząt są zdrowsze i mają większą odporność na choroby. Dodatkowo stały kontakt ze zwierzęciem przyspiesza ich rozwój.

Wielu rodziców ma wątpliwości i niepokoi się faktem, że zwierzaki roznoszą choroby, przenoszą robaki oraz generalnie nie są czystymi stworzeniami. Jednak przebywanie ze zwierzęciem wcale nie musi być groźne, oczywiście, jeśli zadbamy o jego zdrowie. Musimy pamiętać o regularnych wizytach u lekarza weterynarii, dbać o odrobaczanie, szczepienia oraz utrzymanie stanu zdrowotnego zwierzaka w jak najlepszej kondycji.

Czworonóg, który wychowywał się wśród ludzi, nie powinien zaatakować dziecka. Zazwyczaj psy, które wcześniej żyły w rodzinie przyjmują pojawiające się dziecko z najwyższą troską i radością. Stają się jego największym obrońcą i kochanym kompanem do zabaw. Często słyszę od młodych matek słowa pozytywnego zaskoczenia reakcją ich zwierząt na pojawienie się noworodka w domu. Zwykle takie sytuacje rodzą piękne wspomnienia.

Dzięki obecności zwierząt, odporność dziecka się wzmacnia, jednak nie możemy zapominać o podstawowych zasadach higieny. Dbajmy o to, aby dziecko nie miło styczności z odchodami naszego pupila, nauczmy, aby nie pozwalało lizać się po twarzy oraz starajmy się, by często myło ręce.

Zapewnijmy także komfort naszemu zwierzęciu, aby nie czuł się zagrożony. Postarajmy się, aby miał swoje miejsce na odpoczynek oraz, by jego miska z jedzeniem znajdowała się poza zasięgiem malucha. Pozwoli to także uniknąć konfliktów, które mogłyby stwarzać zagrożenie dla dziecka. Nie zapominajmy, że nawet najbardziej kochany i łagodny pies posiada naturalny instynkt, który nakazuje mu bronić jedzenia.

Jakie są wiec plusy posiadania zwierzaka?

Obcowanie ze zwierzęciem działa uspokajająco. Przebywanie z nim pozwala rozładować stres, obniża ciśnienie krwi i poprawia samopoczucie. Często jest przyjacielem naszego dziecka, któremu może powierzyć swoje zmartwienia, ukoić smutek i poczucie samotności. Pamiętam, jakie to było niesamowite, gdy za każdym razem, kiedy robiło mi się smutno lub zaczynałam płakać, mój pies to wyczuwał, przychodził do mnie i nadstawiał się do przytulania. Uwierzcie, od razu robiło mi się lepiej. Pięknym doświadczeniem była też kotka, która witała mnie już przy samych drzwiach, gdy wracałam do domu i tylko czekała, żeby się do mnie przytulić i przekazać trochę swojej pozytywnej energii.

Zwierzę niewątpliwie ma wpływ na wykształcanie empatii u dziecka, które uczy się rozumieć odczucia i emocje pupila i odpowiadać na nie. Zaczyna rozumieć, że nie może mu dokuczać, ciągnąć za uszy, czy szarpać z ogon, gdyż nie jest to nic przyjemnego.

Obserwując zwierzęta, dzieci rozwijają swoją spostrzegawczość. Rodzice mają pretekst do rozmów rozwijających dziecięcą wyobraźnię: „Wiesz co robi pies, gdy się cieszy? Czego nie lubi Twój piesek? Czym najbardziej lubi się bawić?”

Przy zwierzęciu dziecko uczy się odpowiedzialności. Dobrze jest powierzyć część zadań naszemu maluchowi, aby miało okazję zrozumieć, że opieka nad zwierzakiem to nie tylko zabawa i przyjemności, ale także obowiązki, które trzeba wykonywać nawet, gdy nie ma się na to ochoty.

Problemem, który może się pojawić, gdy zdecydujemy się na posiadanie zwierzaka, jest alergia. Czasem reakcje bywają tak silne, że dalsze mieszkanie ze zwierzęciem okazuje się nierealne. Obecnie poglądy na temat alergii zmieniają się. Jeszcze niedawno uważano, że dzieci z problemami alergicznymi powinno się wychowywać z dala od zwierząt. Dziś stanowisko lekarzy i naukowców nabiera innego wymiaru. Mówi się, że gdy od momentu narodzenia dziecko przebywa ze zwierzęciem, to nabiera odporności na alergeny.

No tags

Mój pies boi się burzy. Co zrobić, aby przestał się bać?

By Posted on 0 3 m read 10 views
Wiele psów sprawia wrażenie, jakby odczuwało silny lęk przed burzą. Chowa się, trzęsie, demoluje otoczenie, jeszcze zanim my zaczynamy obserwować jakiekolwiek zjawiska burzowe. Pytanie,  dlaczego się boją, czy to co przeżywają to rzeczywiście strach?

Nie ulega wątpliwości, że zwierzęta mają niebywale rozwiniętą zdolność wyczuwania zbliżającej się burzy. Istnieją podejrzenia, że potrafią interpretować drgania ziemi mówiące im o nadchodzącym zagrożeniu. Jednak, czy uczucia, które te sygnały wywołują u psów, rzeczywiście są związane z lękiem? Mam pewne wątpliwości.

Niejeden właściciel psa zapytałby pewnie: „W takim razie, dlaczego mój zwierzak po usłyszeniu grzmotu, cały się trzęsie i ucieka pod stół?” Chowanie się w bezpieczne miejsce nie jest niczym niezwykłym, może świadczyć o zwyczajnym instynkcie samozachowawczym i szukaniu bezpiecznego miejsca na czas istniejącego zagrożenia. Skąd więc strach wyraźnie rysujący się na pyszczku Twojego pupila? Pies boi się, ponieważ ktoś go wcześniej tego nauczył. Boi się, ponieważ jego opiekun zachowuje się nerwowo.

Pomyśl, jak reagujesz w momencie, gdy pies staje się niespokojny podczas zaczynającej się burzy? Przytulasz go? Głaszczesz? Poświęcasz mu całą swoją uwagę, próbując go uspokoić? Mówisz do niego pieszczotliwie? A może nawet sam się boisz i dajesz to odczuć swojemu czworonożnemu przyjacielowi? W takiej sytuacji zwierzak sądzi, że faktycznie musi się dziać coś niebezpiecznego, skoro nawet jego pan się boi. Pamiętaj, że uwaga poświęcana psu jest odbierana przez niego jako nagroda. Działając w taki sposób wzmacniasz jego zachowanie lękowe. I tu porażka murowana – z każdą burzą jego przerażenie będzie coraz silniejsze.

Jak tego uniknąć?

  • Gdy pies się boi, nie reaguj. Nie patrz w jego stronę, nie mów do niego, nie głaskaj. Staraj się zachowywać, jakby się nic nie działo. Życie toczy się dalej, dzień jak co dzień 🙂 
  • Postaraj się odwrócić uwagę psa. Zainteresuj go ciekawą zabawką, angażującym umysłowo posiłkiem np. kongiem. Przed podaniem zabawki, wydaj mu kilka komend, aby uzyskać jego skupienie na działaniu.
  • Możesz też zwyczajnie zacząć się bawić ze swoim pupilem w momencie, gdy usłyszysz pierwsze oznaki burzy. Wywołaj u niego pozytywne skojarzenia.
Istnieją metody wykorzystujące odtwarzanie dźwięku burzy w domu w coraz większym natężeniu oraz coraz dłuższych okresach czasu, co ma na celu wyeliminowanie reakcji lękowej u psa. Często jednak nie przynoszą one skutku. Możliwe, że powodem jest fakt, iż burza dla naszego zwierzaka, to nie tylko dźwięki, jednak cały zbiór zjawisk jej towarzyszących. 
Pamiętaj, aby być przede wszystkim pozytywnym dla swojego pupila i wywoływać u niego dobre skojarzenia. Zajmuj zabawą, rób z nim coś ciekawego, co będzie motywowało go pozytywnie. Spraw, żeby czas burzy stał się dla psa przyjemny i miło spędzony.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Dlaczego mój pies jest ciągle głodny i opróżnia miskę w mgnieniu oka?

By Posted on 0 4 m read 37 views
Pies wciąż proszący o jedzenie, pochłaniający zawartość miski w krótkim momencie, stale sprawiający wrażenie głodnego. Często mając takiego pupila w domu ciężko jest zjeść obiad w spokoju lub otworzyć lodówkę nie mając wyrzutów sumienia, że nie poczęstowało się naszego głodomora. Znasz to skądś? Nie jesteś sam – to częsty problem właścicieli zwierząt.

Skąd to się bierze? 

Psy zostały naturalnie przystosowane do pochłaniania ogromnych ilości jedzenia na raz. Z natury nie patrzą na to, czy dostatecznie dobrze zdążyły pogryźć każdy kęs przed połknięciem. Istotne jest dla nich, aby w jak najkrótszym czasie, możliwie maksymalnie napełnić żołądek, co ma im wystarczyć na jak najdłużej. 
W naturze wilki czy psy, po upolowaniu zwierzyny, najadają się „do pełna”. Zjadają tyle, ile tylko dadzą radę, po czym wyruszają na wędrówkę. Żyją na ogromnych obszarach. Często wędrują dniami, miesiącami w poszukiwaniu jedzenia. Ich organizmy są w pełni do tego przystosowane. Były przeprowadzone doświadczenia, które miały pokazać, jak długo pies może żyć o samej wodzie, bez wystąpienia żadnych zmian chorobowych organizmie. Wyniki badań okazały się imponujące. Otóż zupełnie bez wpływu na stan zdrowia zwierząt okazał się czas 4, a nawet 5 miesięcy bez pożywienia!
Musimy koniecznie o tym pamiętać żyjąc z naszymi pupilami. Brać pod uwagę znaczne różnice między funkcjonowaniem ludzkiego oraz psiego układu pokarmowego. Nie możemy traktować czworonoga jak małego człowieczka i podawać posiłków w zbliżony sposób, jak naszym dzieciom.
Nie dziw się, gdy Twój zwierz pochłania w sekundę jedzenie, które przygotowywałeś dla niego przez pół dnia. Nie irytuj, gdy patrzy na ciebie błagalnym wzrokiem za każdym razem, gdy otwierasz lodówkę, czy siadasz do uczty przy stole. Dla niego naturalna jest potrzeba wypełnienia żołądka do pełna, a nawet bardziej niż do pełna 😉 (żołądek tych zwierząt jest bardzo rozciągliwy), bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie kolejna szansa na zdobycie pożywienia. Twój zwierz chce się czuć bezpiecznie. On naprawdę boi się, że umrze z głodu….. Nie oznacza to jednak, że jest „ciągle głodny”, jak to często jest mi dane słyszeć od właścicieli. Wbrew pozorom on nie prosi o jedzenie tylko, gdy jest głodny.

Jak sobie z tym radzić?

Od nas zależy, jak ustalimy rytm dnia naszego psiaka. Dobrze jest go przyzwyczaić do jedzenia o określonych porach. Wtedy będzie wiedział, kiedy dostanie jedzenie i wielka szansa, że nauczy się na nie cierpliwie czekać. 
Pamiętaj! Nigdy nie dawaj się skusić maślanym oczkom, mówiącym: „Jestem głodny! Oddaj mi choć kawałek tego, co masz na talerzu!.” Jeśli karmisz swojego zwierzaka regularnie, według zalecanej dziennej dawki dla jego postury i rasy, na prawdę nie ma potrzeby go dokarmiać. Dodatkowe smakołyki mogą mu tylko zaszkodzić. Psy nie są przystosowane do częstych małych posiłków, jak my – ludzie.
Zawsze zapewnij psu stały dostęp do dużych ilości świeżej wody. Zwłaszcza istotne jest, aby mógł się napić po jedzeniu suchej karmy, która dopiero pod wpływem wody pęcznieje w żołądku i daje uczucie sytości.
Gdy obawiasz się, że Twój pupil jest zbyt łapczywy, możesz spróbować metod skłaniających zwierzaka do popracowania nad wydobyciem posiłku. Możesz zastosować np. słynne kongi, czy miskę spowalniającą. Takie wynalazki pomogą nie tylko w opanowaniu łapczywości psa, ale także zmuszą jego mózg do pracy, a przy okazji będą świetną zabawą.
Miska spowalniająca jedzenie. (źrodło http://www.zooglobe.pl/)
Kong. (źródło http://toys4dogs.pl/)

Nie taki diabeł straszny.

Nie obawiaj się, że twój pies znienawidzi cię, gdy przestaniesz go częstować resztkami ze stołu. Nie będzie także cierpiał wielkiego głodu. Pozwól mu być psem, a on pozwoli tobie być człowiekiem. Zadbaj o dobry pokarm oraz urozmaicenia dla niego, a przy odrobinie konsekwencji, odwdzięczy ci się nienagannym zachowaniem.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Co zrobić, żeby pies mnie słuchał? Jak nauczyć psa posłuszeństwa?

By Posted on 0 3 m read 34 views
Co zrobić, żeby pies mnie słuchał? Jak nauczyć psa posłuszeństwa? To pytania, które bardzo często nasuwają się osobom mającym psy. Marzysz o pupilu, który słucha swojego właściciela? Chciałbyś, aby Twój pies był posłuszny i wykonywał to, o co go prosisz? Każdy jego posiadacz cieszy się, gdy zwierzak reaguje na komendy i szanuje swojego pana.
Często słyszę pytania szczerze zatroskanych właścicieli zwierząt, o to, jak poradzić sobie z psem, który rządzi w domu, który, jak to często mówią, dyktuje w domu warunki. Często chcieliby wychować swojego zwierzaka tak, żeby nie odwracał ich życia domowego do góry nogami. Tymczasem zwykle dzieje się tak, że pojawienie się szczeniaka w domu powoduje, że rodzina zaczyna chodzić jak w zegarku pod jego dyktando. A nie jest to sytuacja komfortowa ani dla domowników, ani dla psa. Tak! Psy w przeważającej większości nie lubią być stawiane w sytuacji, w której są zmuszone do bycia przywódcą i „rządziecielem”. Zdecydowanie wolą, kiedy mają przy sobie zdecydowaną osobę, która mówi im co mają robić.
Zatem jak sprawić, aby twój zwierz zechciał współpracować? Najważniejsza jest przyjaźń! Zaprzyjaźnij się z nim. Buduj tą relację już od pierwszych chwil waszego wspólnego życia. W momencie, kiedy będziesz go zabierać do nowego domu, pobaw się z nim, zróbcie razem coś fajnego. Niech ma szansę Cię polubić. Ucz przez zabawę, zawsze, nie tylko dopóki będzie szczeniaczkiem. Zadbaj o to, żeby spędzanie czasu z tobą było dla niego przyjemnością, żeby aż się rwał do współpracy i nauki nowych rzeczy. Chodząc na spacery zachęć go do zabawy piłką, kijem, czy frisbee. Aportujcie, ćwiczcie umiejętność łapania w locie, a przede wszystkim dobrze się bawcie razem. Niech twój pies czuje, że z panem jest fajnie i wesoło.
Jeśli uda Ci się nawiązać bardzo bliską relację z twoim zwierzakiem, o wiele łatwiej będzie Ci go nakłonić do wykonywania tego, o co go będziesz prosić. Nauka komend i posłuszeństwa okaże się o wiele przyjemniejsza. Za każdym razem, kiedy pies wykona to, o co go prosisz, nagradzaj go, nie zakładaj, że po prostu powinien słuchać. Jeśli nie będzie czuł zadowolenia z Twojej strony i docenienia swoich starań, nie zechce z tobą współpracować. Daj mu powód do działania po twojej myśli.

Co ważne, nie męcz psa zbyt długimi treningami. Jeśli pragniesz go czegoś nauczyć, nie pozwól na to, żeby miał okazję do znużenia tą sytuacją i znudzenia twoją osobą. Staraj się być zawsze dla niego ciekawy oraz, aby czynności, które z tobą wykonuje nie kojarzyły mu się z nieprzyjemnym obowiązkiem. Ucz powoli, stopniowo. Jeśli masz jakieś wątpliwości, nie wahaj z zasięgnięciem porady specjalisty. To, czego nauczysz psa, niewątpliwie zostanie w nim najprawdopodobniej do końca życia.

Pamiętaj, aby myśleć pozytywnie. Jak wiele sytuacji życiowych, podjęcie się opieki nad psem stanowi nie lada wyzwanie. Może się jednak okazać niebywałą przygodą. Tutaj niewątpliwie najważniejsza będzie cierpliwość i spokój. Nie denerwuj się na psa, opanuj emocje i pokazuj mu, jakie zachowanie jest właściwe. Przy prawidłowo zbudowanej relacji, nie powinieneś mieć problemu z wychowaniem twojego pupila na posłusznego, przewidywalnego i zapatrzonego w ciebie.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
No tags

Wielkanoc z psem. Czym z wielkanocnego stołu lepiej nie dzielić się z naszym pupilem?

By Posted on 0 6 m read 7 views
Już niedługo święta.  Pamiętajmy, w naszych kuchennych przygotowaniach i w czasie ucztowania przy stole, o naszych czworonogach. Nie tylko, aby miały pełną miskę psiego jedzenia, ale także żeby nie były narażone na niebezpieczne dla ich zdrowia i życia przysmaki. Otóż, nie wszystko, co jest dobre, a czasem nawet zdrowe dla ludzi, jest tolerowane przez organizm naszych psiaków.

Dogo Canario 

W trakcie przygotowań koniecznie powinniśmy zwrócić uwagę, czy nasz zwierz ma odpowiednie dla siebie zajęcie, aby nie musiał szukać atrakcji towarzysząc nam w kuchni. Zmęczmy go porządnie na spacerze zanim zabierzemy się za pichcenie lub zaangażujmy jednego z członków rodziny w zabawę z psem w ogrodzie w czasie naszych kuchennych poczynań.  Jeśli jednak jesteśmy świadomi, że nasz czworonóg może zawędrować tam, gdzie czyhają na niego niebezpieczeństwa, zwracajmy szczególną uwagę na: 

Ciasto drożdżowe


                                                                                                    
Aby ciasto wyrosło potrzebuje ciepła i wilgoci. Powstawanie dużej ilości dwutlenku węgla w czasie fermentacji drożdży spulchnia ciasto, które potrafi w krótkim czasie wielokrotnie zwiększyć swoją objętość. Takie surowe ciasto stanowi ogromne zagrożenie dla psa. Gdy dostaje się do jego żołądka pęcznieje o wiele szybciej niż w warunkach pokojowych, co może prowadzić do poważnych problemów w przewodzie pokarmowym. Może dojść do wzdęciapoważnie zagrażającego zwierzakowi.

Kakao i czekolada



Czekolada stanowi jedną z najczęstszych przyczyn zatruć psów. Jest często bardzo łatwo dostępna, a bywa także, że właściciele psów nie są świadomi niebezpieczeństwa, jakie niesie jej spożycie dla ich pupila. Kakao zawiera trujące substancje. Jest uzyskiwane z ziaren kakaowca, które zawierają około 1, 5 – 2, 5 % teobrominy i 0, 2 – 2 % kofeiny, zależnie od odmiany.  Tutaj najważniejszą rolę w zatruciu pełni przede wszystkim teobromina, która może doprowadzić nawet do zagrożenia życia! Zwracajmy szczególną uwagę na gorzką czekoladę, polewy czekoladowe do ciast, masy do ciast zawierające kakao, a także gotowe ciasta czekoladowe. Tego typu produkty są wyjątkowo smakowite dla psów, dlatego trzeba być wyjątkowo czujnym.

Sól i wędliny



To produkty zazwyczaj znajdujące się w koszyczku wielkanocnym i na świątecznych stołach. Gotowe i pełnowartościowe karmy, czy prawidłowo przygotowane, zbilansowane posiłki dla psów, zawierają sól w wystarczającej ilości. Nie ma potrzeby dodatkowo dosalać psu jego pożywienia. Nie zapominajmy także, że gotowa ludzka żywność zwykle zawiera duże ilości soli. Unikajmy częstowania psów naszymi solonymi posiłkami, dbajmy o to, aby nie miały dostępu do kiełbas, czy wędlin. Duże ilości soli są dla psa niebezpieczne. Spożycie ilości zagrażającej zdrowiu może prowadzić do biegunki i wymiotów.  Ostre zatrucie może wystąpić po spożyciu 5 – 10 łyżeczek, co może prowadzić do problemów nerwowych, a w skrajnej sytuacji nawet śmierci.

Cebula


Najbardziej szkodzi surowa. Cebula powoduje rozpad krwinek czerwonych, co może prowadzić do anemii hemolitycznej. Istnieje niebezpieczeństwo, że pies może się najeść całkiem przypadkowo sporych ilości cebuli konsumując zupę cebulową, przygotowane do przyrządzenia, nafaszerowane mięso lub obłożone znaczną ilością cebuli.

Kości

Kości cielęce, chrząstki i kruche kości wołowe stanowią dla naszych czworonogów niezbędny smakowity dodatek, o ile nie były wcześniej zbyt długo gotowane. Nie można jednak podawać psu kości piszczelowych i rurowych, szczególnie z dziczyzny lub drobiu, ponieważ łatwo się łamią na cienkie i ostre kawałki, co może powodować uszkodzenie żołądka lub jelit!

Parson Russell Terrier gryzący niegotowaną kość wołową.


Winogrona i rodzynki



Uszkadzają nerki. Już niewielka ilość może prowadzić do ciężkiej niewydolności nerek. Jest to problem bezpośrednio zagrażający życiu. W przypadku optymistycznym może skończyć się uszkodzeniem nerek pozwalającym psu na dalsze funkcjonowanie. Jednak w przypadkach poważniejszych, całkowite zatrzymanie pracy tego ważnego dla życia narządu.

Orzechy makadamia



Pochodzące z Australii, coraz częściej goszczące na polskich stołach podawane luzem lub jako składnik wyrobów cukierniczych(ciasta, lody, cukierki). Mogą powodować depresję, osłabienie, sztywność mięśni, wymioty, przyspieszenie akcji serca, drżenia, gorączkę, a nawet śmierć.


Alkohol



Etanol jest substancją toksyczną dla psów, natomiast chmiel zawarty w piwie może powodować gorączkę oraz przyspieszoną akcję serca.  Uważajmy, ponieważ psy bardzo często lubują się w smaku piwa J.

Kawa i herbata



Kofeina i teina mogą być bardzo szkodliwe dla naszych czworonożnych przyjaciół. Już mała ilość kawy może powodować poważne zaburzenia ciśnienia.


Gałka muszkatołowa



Ze względu na walory smakowe i zapachowe gałka jest często wykorzystywaną przyprawą przy przyrządzaniu różnych potraw. Niestety zawiera znaczne ilości olejku eterycznego, wykazującego działanie toksyczne dla układu nerwowego. Jej spożycie w wielkiej ilości przez psa może prowadzić nawet do śmierci, dlatego lepiej trzymać ją w miejscu dla niego niedostępnym.

Gorczyca


Stanowi częsty składnik musztard, sosów, marynat, mięs i wędlin.  Zawiera drażniące dla psa olejki eteryczne oraz trujące substancje, które mogą powodować podrażnienie skóry oraz błon śluzowych. Nasiona spożyte w większej ilości mogą doprowadzić do uszkodzenianerek, układu nerwowego i w skrajnych przypadkach prowadzić do śmierci.

Cynamon

W naszej kuchni cynamon jest popularną przyprawą dodawaną do wyrobów słodkich (szarlotka, wypieki korzenne). W cynamonie występuje kumaryna w dużych ilościach, która to właśnie stanowi składnik trujący dla naszych pupili. Może powodować problemy wątrobowe, mogące prowadzić także do śmierci.

Słodycze


Przygotowane w domu lub gotowe (babki wielkanocne, ciasta, ciastka, ciasteczka, cukierki, lody, torty) są często wzbogacane wymyślnymi dodatkami (kakao, rodzynki, alkohol, orzechy, przyprawy) oraz zwykle stanowią przesadnie słodką i upakowaną szkodliwymi dla psa substancjami mieszankę. Pamiętajmy, że słodycze są tylko naszym, ludzkim wynalazkiem, a psy ich do szczęścia nie potrzebują J.
Siadając do wielkanocnego, suto zastawionego stołu, myślimy także o naszych zwierzętach, chcemy by i one poczuły święta. Wówczas zdarza się, że dajemy psu przysmaki przeznaczone tylko i wyłącznie dla ludzi. Ze stołu „przypadkiem” spadnie kawałek mocno przyprawionej białej kiełbaski, ciasta z rodzynkami, część słodkiego deseru, owoce czy kości drobiowe. Postarajmy się uczynić te święta bezpiecznymi dla naszych czworonogów, żebyśmy mogli się cieszyć w pełni tym rodzinnym czasem spędzonym z najbliższymi. 

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 


No tags

Co jest ważne przy wyborze psa? Jak wybrać odpowiedniego psa dla siebie?

By Posted on 0 3 m read 6 views
Bywa, że w naszych marzeniach pojawia się pies. Wyobrażamy sobie cudowne zwierzę, które będzie nas kochało bezgraniczne, będzie słodkie, urocze i zawsze chętnie wykona to, o co je poprosimy.
Co zrobić, aby rzeczywistość okazała się możliwie jak najbardziej zbliżona do wizji z naszych marzeń? Przede wszystkich warto, przed wyborem rasy, pomyśleć o sobie. Skupić się na własnych cechach. Powędrować do wnętrza siebie, zrozumieć, co jest dla nas w życiu ważne, jaki tryb życia prowadzimy my i nasza rodzina, jak wygląda nasz typowy dzień. Odłożyć na moment emocje, które wywołuje w nas widok psa, zapomnieć na chwilę o naszych wyobrażeniach o nim.  Jeśli dobrze poznamy swój charakter i potrzeby, o wiele łatwiej będzie nam dobrać psa o odpowiednim temperamencie. Przecież ma on zostać naszym przyjacielem, członkiem rodziny na długie lata! Ważne jest zatem dla nas, żebyśmy mogli wspólnie z nim spędzać czas tak jak lubimy.

Fot. 1. Parson russell terrier.


Jeśli jesteś typem domatora lub mieszkasz w bloku i nie masz możliwości stworzenia psu warunków do wybiegania, lepiej wybieraj w rasach, które dobrze czują się spędzając czas i przebywając w jednym miejscu i nie potrzebują dużo ruchu. Tutaj możesz pomyśleć o pieskach małych, takich jak serdeczne i przyjazne mopsy, shih tzu, lhasa apso, czy malutkie chihuahua. Jeśli wolisz zwierzaki nieco większe, zastanów się nad buldogiem angielskim, jednak musisz pamiętać, że może się on okazać upartym współtowarzyszem. Wśród psów domatorów z łatwością znajdziesz także te duże i bardzo duże. Tutaj warto zwrócić uwagę na lubiące ciszę bullmastiffy, stróżujące mastify pirenejskie, neapolitańskie oraz hiszpańskie, czy wymagające konsekwentnej ręki owczarki kaukaskie.

Fot. 2. Owczarek australijski w trakcie zabawy.

Jeżeli natomiast przeciwnie, uwielbiasz uprawiać sporty, kochasz długie wędrówki i codzienna dawka ruchu jest tym, co cię pozytywnie doładowuje, koniecznie spójrz w inną stronę! Genialnym towarzyszem dla Ciebie może okazać się mały i przyjazny, jednak niebywale zwinny parson russell terrier lub jack russell terrier. Pamiętasz psa Stanleyaz kultowego filmu „Maska”? Jego właściciel był żywiołem samym w sobie! Ja osobiście je uwielbiam. W moim rodzinnym domu mamy dwa kochane parsony. Wolisz średnie psy? Sądzę, że dobrą propozycją dla Ciebie może się okazać sympatyczny beagle, inteligentny owczarek australijski (Fot. 2), czy terier walijski. Duże psy, które mogą podzielać twoją energiczność to mastify tybetańskie, cudowne rhodesiany ridgebacki, odważne rottweilery i dobermany, pojętne airedale teriery, czy mniej znane, wywodzące się od nowofundlandów landseery.

Jesteś zaintesowany szczgółowym opisem jakiejś rasy? Daj znać w komentarzach.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
    
No tags