10 pomysłów na zabawę z kotem

By Posted on 0 4 m read 72 views

Wiadomo nie od dziś, że aby nasz kot się nie nudził i nie demolował mieszkania, dobrze jest zapewnić mu rozrywkę. Często mamy jednak wątpliwości, jakie zabawy mogą być dla niego ciekawe. Bywa, że brakuje nam pomysłów na to, czym moglibyśmy go zainteresować. Poniżej podsuwam kilka koncepcji na zabawę z kotem i domowe atrakcje dla niego.

Pamiętaj, że dość silnym, naturalnym instynktem u kotów jest polowanie. Nie powinien więc dziwić fakt, że zabawami sprawiającymi kotu największą przyjemność i potrafiącymi go najmocniej zaangażować są te, w których może coś złapać, czy upolować. Prostymi, a dającymi dużo radości zabawkami są:
  1. Wędka –  większość małych tygrysów uwielbia zabawę z użyciem wędki. Kojarzy im się z polowaniem, stymuluje do chwytania, doskonale rozładowuje nadmiary energii. A co najważniejsze, gdy wędka jest wystarczająco długa, nie kojarzy „łapania ofiary” z Twoją ręką. Dobrze jest wybierać takie zabawy, w których kot nie będzie uczony atakowania naszego ciała.
  2. Aportowanie – wystarczy papierek po cukierku i zabawa gotowa! Moja kotka uwielbiała tę zabawę. Gdy tylko widziała, że ktoś z domowników kończy cukierka, wyraźnie pokazywała chęć aportowania. Brzmi to dość zabawnie, gdy mówi się o aportującym kocie, jednak czasem łatwiej i bardziej naturalnie przychodzi to kotu aniżeli psu. Rzucasz papierek (najlepiej taki szeleszczący lub z folii aluminiowej) i czekasz aż Twój czworonóg go przyniesie prosząc o jeszcze.
  3. Sztuczna myszka na sznurku – to także świetny sposób na rozładowanie naturalnego instynktu łowieckiego. Pamiętaj, aby sznurek nie był zbyt krótki, żeby kot nie kojarzył łapania myszki z łapaniem Twojej ręki. Zabawa przednia, jednak wymaga od nas trochę aktywności w przeciwieństwie do aportowania, przy którym możesz nie wstawać z miejsca.
  4. Kulka wypełniona smakołykiem lub kocimiętką – dobry sposób na zajęcie dla kota bez Twojego udziału. Doskonałe rozwiązanie dla osób, które nie mają czasu i są w ciągłym biegu. Byleby zwierzaka zainteresowała taka forma aktywności. 
  5. Puste pudełka – większość mruczków rozpiera radocha, gdy tylko widzą pozostawione przez człowieków pudło. Szukają od razu sposobu jak do niego wejść, oglądają świat z perspektywy kartonowego wnętrza, przyjmują w nim różne pozy. Widok takiego kota w akcji niejednokrotnie potrafi skutecznie zastąpić telewizję.
  6. Reklamówka foliowa – dla kota rewelacja! Nie ma cudowniejszego uczucia niż wbijanie zębów w nienaruszoną dotychczas folię, fajnie jest też się schować w środku i wyglądać tylko jednym okiem. A najlepsze jest szeleszczenie przy każdym ruchu. Uważaj jednak na te zabawy, mogą się źle skończyć, gdy nie mamy zwierzęcia na oku. Folia nie przepuszcza powietrza!
  7. Tor do zabawy – ekscytująca zabawka, którą z łatwością znajdziesz w stacjonarnych i internetowych sklepach zoologicznych. Wzrok, słuch i dotyk to najważniejsze zmysły podczas polowania. Tory zwykle są tak zaprojektowane, aby zachęcić Twojego kota do zabawy i zaspokoić jego instynkt łowcy.
  8. Ścieżki z półek – koty uwielbiają obserwować świat z góry. Czują się bezpiecznie, gdy mają swój azyl na wysokości. W naturze takie schronienie stanową dla nich drzewa. W domu, aby uniknąć wchodzenia kotu w drogę, co nierzadko może powodować jego rozdrażnienie i agresywne zachowania, warto zamontować półki. Pamiętaj, aby łączyły się w jedną całość tworząc ciągłość, po której Twój tygrys będzie mógł się bezpiecznie przemieszczać. Do tworzenia ścieżki możesz wykorzystać istniejące już w domu meble, parapety czy gzymsy.
  9. Wiszące zabawki – na drodze półek, czy w innych lubianych przez kota miejscach możesz umieścić zabawki wiszące na sznurkach, które będzie mógł próbować chwycić łapką. Uważaj tylko wybierając miejsce dla tego rodzaju atrakcji, żeby próby ataku nie skończyły się zrujnowaniem mieszkania.
  10. Gra dla kota na tablet – tak, nie przewidziało Ci się! Istnieją rewelacyjne gry, które angażują różne zmysły kota i rozwijają jego inteligencję. Można znaleźć zarówno takie proste, stanowiące zajęcie dla kota i po części zaspokajające instynkt łowiecki. Ale istnieją także bardziej ambitne tabletowe zadania dla zwierzaków. Przykład możesz zobaczyć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=VilquTD7Gec 

Istnieje wiele możliwości, dzięki którym możemy zapewnić rozrywkę kotom. Aby urozmaicić życie zwierza wystarczy tylko nieco kreatywności i szczypta dobrych chęci. A kot na pewno odpłaci się większym spokojem, grzecznym zachowaniem i z większą chęcią poleży mrucząc na Twoich kolanach.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem!
Aby być na bieżąco z najnowszymi wpisami polub nas na Facebooku 

i obserwuj na Instagramie

No tags

Kot bengalski – dzikie piękno w lamparciej skórze

By Posted on 0 2 m read 55 views
Nigdy nie zapomnę, jak po raz pierwszy przyszedł do lecznicy, w której odbywałam praktyki, prześliczny kot bengalski. Niesamowicie skupione spojrzenie, dostojny wygląd, wyprostowana postawa i to umaszczenie. Zauroczył mnie od pierwszej chwili.

Skąd się wzięła ta rasa?

Powstała z chęci uzyskania rasy podobnej do dziko żyjących lampartów. Biolodzy pracowali nad idealną krzyżówką kota domowego z kotem bengalskim. Po wielu próbach udało się uzyskać koty mniej płochliwe i nie reagujące agresywnie na ludzi.

Jak wygląda kot bengalski?

Jest duży, zaliczany do kotów krótkowłosych. Okrywa włosowa jest krótka, ściśle przylegająca i gładka. Charakteryzuje się niezwykłym umięśnieniem, chociaż jego wydłużone ciało jest niebywale smukłe, zgrabne i zwinne. Prawidłowo zbudowany bengal nie powinien sprawiać wrażenia ociężałego. Umaszczenie lamparcie, niezwykłe, duże i owalne oczy to cechy wyróżniające go na tle innych kotów. Waga dorosłego osobnika może dochodzić nawet do 9 kg. Kotki są zwykle mniejsze od samców.

Cechy charakteru.

Koty bengalskie z natury są bardzo wrażliwe oraz zwykle wycofane i trzymające na dystans nowo poznane osoby. Nie jest tak łatwo się z nim zaprzyjaźnić, jednak zdecydowanie możemy liczyć na brak agresji z jego strony. Bengal w sytuacjach zagrożenia woli się wycofać i schować w bezpieczne miejsce, niż atakować. Charakterystyczna dla tej rasy jest umiejętność pływania i brak strachu przed wodą. Jest to atawistyczna cecha, która zachowała się po przodkach, którym pozwalała na ukrycie swoich zapachów przed innymi drapieżnikami. W zabawie praktycznie nie używają pazurów, ani nie gryzą. Są kotami bardzo ruchliwymi, skocznymi, lubiącymi eksplorować nowe miejsca.

Czy kot bengalski to rasa dla mnie?

Tak, jeśli jesteś osobą, która będzie potrafiła zaakceptować jego indywidualność oraz stworzyć warunki do zaspokojenia jego podstawowych potrzeb. Bengale lubią spędzać czas na wysoko położonych partiach pomieszczeń oraz wspinać się. Dlatego zapewnienie mu drapaków, czy odpowiednich półek do wspinania, na pewno przysporzy Ci sympatii z jego strony. Ze względu na swoją łagodność doskonale nadaje się dla rodzin z dziećmi.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Zadziwiające ciekawostki o kotach!

By Posted on 0 4 m read 31 views
Czy wiesz, że koty…
… również noszą tipsy?
… można wytresować?
… nie mają obojczyka?
… potrafią spać cały dzień?
… mózg kota bardziej przypomina ludzki niż psi?
… potrafią skakać siedem razy wyżej niż ich własna wysokość?
Kot i tipsy? Tak, to prawda. Produkuje się specjalne tipsy dla kotów. Zostały stworzone z myślą o kotach domowych, w przypadku, których drapanie jest problematyczne dla właściciela. Zdarzają się zwierzęta, które omijają z daleka wszelkie specjalnie dla nich przygotowane drapaki, a jako miejsca ostrzenia pazurów wybierają sobie dywany, kanapy, fotele, czy nogi domowników. Wtedy właściciele chwytają się różnych pomysłów pozwalających uniknąć poważnych zniszczeń w domu oraz uszkodzeń na własnym ciele. Popularną praktyką jest regularne podcinanie pazurków, które jednak szybko zostają ponownie zaostrzone przez aktywne zwierzę. Wychodząc zatroskanym ludziom naprzeciw powstały wygodne plastikowe nakładki na pazurki w różnych kolorach.
Kot w „tipsach”.
Czy jest to dobry pomysł? Niestety, uważam, że nie najlepszy. Z ludzkiego punktu widzenia może się wydawać genialnym rozwiązaniem. Kot przestaje drapać meble, nie niszczy dywanów, a skóra naszych dłoni i nóg jest jakby w lepszym stanie. 
Co jednak z kotem? Drapanie jest dla niego naturalnym zachowaniem koniecznym do prawidłowego funkcjonowania kociej psychiki. Ma znaczenie zarówno w kwestii poczucia bezpieczeństwa – w naturze ostre pazury pozwalają chociażby na szybką ucieczkę na drzewo w razie zagrożenia, jak i w spełnieniu potrzeb związanych ze znakowaniem terenu. Kot rozczapierzając palce pozostawia na drapanych powierzchniach swoje zapachowe ślady – niestety w przypadku noszenia tipsów, także ta czynność może zostać uniemożliwiona lub ograniczona. Także tutaj warto postawić sobie pytanie – lepszy niedrapiący, ale sfrustrowany kot, czy drapiący i szczęśliwy?
Uważam, że koty są najlepszą konstrukcją stworzoną przez Pana Boga :). Zwierzęta te są tak sprawne, że nam ludziom w głowie się to nawet nie mieści. Jednym z uproszczeń w budowie ich szkieletu jest brak obojczyka. U ludzi obojczyk jest długą kością, pełniącą ważną funkcję, tworząc razem z łopatką obręcz barkową i łącząc kości ręki ze szkieletem tułowia. Pozwala na zwiększony zakres ruchów, dzięki niemu możemy ruszać ręką nie tylko do przodu i do tyłu, ale także na boki. Jest łatwo wyczuwalny pod skórą. Kiedy natomiast spróbujecie wyczuć tą kość u swojego kota, może się to okazać niemożliwe. Czy koty nie mają obojczyków? W internecie można znaleźć masę informacji mówiących, że go nie posiadają. Jest to jednak duże nadwyrężenie prawdy. Pozostałością po obojczyku jest w kocim szkielecie niewielki fragment tkanki obojczykowej, który tkwi schowany głęboko w mięśniach. To naturalne przystosowanie okazuje się bardzo przydatne w polowaniu. Dodaje zwierzęciu zwinności oraz pozwala na przeciskanie się przez wąskie szczeliny. 
Pewnie wiele osób zadaje  sobie pytanie: Czy kota można wytresować? Wydawałoby się, że jest to nierealne, ponieważ te zwierzęta zawsze chodzą swoimi drogami i robią, co chcą. Jednak istnieją metody pozwalające na tresurę kotów równie skuteczną jak u psów. Nie możemy tutaj liczyć na podobny rodzaj współpracy, ale przy zastosowaniu klikera oraz metod pozytywnych możemy na prawdę dużo zdziałać! W miarę pojętnego kota jesteśmy w stanie nauczyć praktycznie wszystkiego pod warunkiem, że uda nam się wytworzyć u niego pozytywne skojarzenie związane z daną czynnością. Moja ukochana kotka aportowała. Bardzo szybko załapała, że przyniesienie rzuconego przedmiotu poskutkuje czymś dla niej przyjemnym i ciekawym.
Niesamowite jest to, że koty przesypiają przeciętnie 12 do 16 godzin dziennie. Gdy są starsze, czas ten może się wydłużyć nawet do 20 godzin w ciągu doby! Wyobraźcie sobie, że przesypiacie prawie cały swój czas. Na pozór wydaje się, że nasze mruczki są w ciągłym ruchu, polują, bawią się, myją, jedzą, domagają pieszczot. Nauczyły się one jednak wykorzystywać każdy, nawet najkrótszy moment na drzemkę. Mój tata zawsze twierdził, że odpoczywania powinniśmy uczyć się od zwierząt, które wyciskają czas jak cytrynkę. Koty są mistrzami działań służących oszczędzaniu enegrii. To takie małe puchate akumulatorki.
Mózg kota przypomina bardziej ludzki niż psi. U ludzi i kotów te same rejony mózgu są odpowiedzialne za emocje. Ze względu na podobieństwa w budowie tego narządu, koty były wykorzystywane w badaniach nad chorobami Alzheimera i Parkinsona.
Podobnie jak u ludzi, cykl snu kota obejmuje fazy snu lekkiego i głębokiego. Istnieją dowody na istnienie marzeń sennych w fazie snu głębokiego. Najprawdopodobniej kot śni wtedy, gdy porusza uszami, czy wąsami lub wyciąga i chowa pazury.
Przypuszcza sie, że kot myśli za pomocą wrażeń, obrazów, wspomnień zapachów i dźwięków, podobnie jak wiele ludzi cierpiących na autyzm.
Koty potrafią skakać 7 razy wyżej niż ich własna wysokość! Wyobraź sobie, że mógłbyś wskoczyć na dach swojego domu. Robi wrażenie, prawda? Jakaż to niesamowita zdolność! Zawsze mnie fascynował widok kotów wskakujących z podłogi na szafę. Ja, jako dziecko miałam podobne sprawności, jednak wychodziło mi jedynie skakanie z szafy na tapczan :). 
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie.
No tags

Demaskujemy i obalamy mity na temat kotów

By Posted on 0 5 m read 35 views
Dziś postaram się wam przedstawić część fikcyjnych prawd o kotach, które wciąż krążą po świecie. Upewnij się, czy nie utkwiły w twojej głowie mity na ich temat powtarzane od wieków. Dziś wspólnie zdemaskujemy kilka nieprawdziwych informacji.

1. Czarne koty przynoszą pecha.

Czarne koty były od wieków przedmiotem mitów. W niektórych krajach są uważane za pechowe, w innych za przynoszące szczęście. W przeciwieństwie do wielu krajów europejskich oraz Stanów Zjednoczonych, w Japonii uważa się za szczęściarza osobę, której czarny kot przejdzie drogę.
W Niemczech to zależy, w którym kierunku idzie kot. Jeśli od lewej do prawej, oznacza to nadchodzący dobry czas, jeśli od prawej do lewej nienajlepsza perspektywę.
Niektóry Włosi wierzą, że gdy czarny kot wskoczy na łóżko chorej osoby, ona wkrótce umrze.
W Szkocji, jeśli czarny kot pojawi się na progu twojego domu, oznacza, że wkrótce się wzbogacisz. Tymczasem w Chinach, niektórzy wierzą, że kot przynosi ubóstwo.
Niestety wciąż znalezienie domów dla niechcianych i porzuconych czarnych kotów jest utrudnione z powodu krążących przesądów i mitów. W rzeczywistości, jedyną nadprzyrodzoną zdolnością, jaką posiadają czarne koty jest bezwarunkowa miłość i oddanie.

2. Wszystkie koty boją się wody.

Większość popularnych „dachowców” nie jest wielkimi fanami wody, jednak każdy, kto oglądał w internecie trochę filmików z kotami w roli głównej, wie, że istnieją wśród nich takie zwierzęta, które wręcz uwielbiają się moczyć. 
Naukowcy uważają, że możliwą przyczyną unikania wody przez koty, może być fakt, że kocia sierść wolno schnie, co z kolei może powodować dyskomfort u zwierzęcia i zwiększone odczuwanie zimna. Zmoczona sierść jest także ciężka i może utrudniać kotu zwinną ucieczkę w razie zagrożenia. Innym powodem może okazać się fakt, iż potomkowie kotów ewoluowali na terenach pustynnych.
Niektórzy psikają na koty wodą, aby je odwieść od jakiejś niepożądanego zachowania. Wystarczy sobie wyobrazić, jak sam poczułbyś się, gdyby tobie ktoś nagle spryskał twarz wodą. Od razu okazuje się jasne, dlaczego koty tego nie lubią.
Jeśli naprawdę potrzebujesz wykąpać swojego kota, postaraj się go zachęcić w pozytywny sposób np. ulubioną zabawią, czy przysmakiem, powoli wprowadzając go do wody.

3. Koty nie potrafią kochać człowieka, jeśli chcesz mieć kochającego pupila, wybierz psa.

W obecnych czasach temat, czy kot, czy pies jest lepszym przyjacielem człowieka, stanowi jeden z powodów do prowadzenia ożywionych dyskusji. Jeden z argumentów opowiadających się po stronie psów mówi, że koty nie potrafią kochać.
Koty domowe są w swojej naturze bardziej niezależne niż psy. Po części z tego powodu, że nie zostały przystosowane do spędzania dużej ilości czasu wśród ludzi, a także, dlatego, że dzicy przodkowie naszych kotów domowych, nie żyli naturalnie w takich samych grupach rodzinnych jak psy. 
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Lincoln wykazały, że koty nie wykazują oznak niepokoju w przypadku opuszczenia przez właścicieli oraz nie są szczególnie przejęte, gdy do nich wracają.
Jednak każdy, komu zdarzyło się wracać do domu po ciężkim dniu i doświadczyć kota wskakującego na kolana, łaszącego się i spragnionego miłości, wie, że one naprawdę przywiązują się do swoich właścicieli. Znaczna ich część uwielbia być głaskana i pieszczona. Moja kotka z wszystkich domowników wybrała właśnie mnie. Zawsze, gdy wracałam do domu, tylko czekała, aż usiądę z nią na kanapie i będzie mogła się wtulić w moje włosy. Niesamowite uczucie.

4. Koty zawsze spadają na cztery łapy.

Zdecydowanie częściej koty spadając z wysokości lądują na czterech łapach. Dzieje się tak z powodu ich naturalnego odruchu stabilizowania ciała do pozycji stojącej oraz zdolności bardzo szybkiego odkręcania ciała jeszcze w locie. Posiadają one także bardzo elastyczny kręgosłup, który pozwala im tego dokonać.  
Jednak niestety nie dzieje się tak zawsze. Każdego roku do lecznic weterynaryjnych trafia ogromna liczba kotów, które spadły z wysokości. Część z nich dochodzi do siebie, ale niestety nie wszystkie. Te, które przeżywają upadek, często wymagają długiego i kosztownego leczenia.
Warto pamiętać o tym, aby trzymać w domu okna zamknięte lub w okresach letnich zakładać siatkę ochronną, która zapobiegnie nieszczęśliwym wypadkom.

5. Czy koty mają dziewięć żyć?

Tak jak my wszyscy, koty mają tylko jedno życie. Skąd więc wzięło się powiedzenie „koty mają dziewięć żyć”? Nikt tak naprawdę nie zna na to pytanie odpowiedzi, jednak istnieje wiele przypuszczeń – od Szakespeare’a  po starożytny Egipt. W sztuce „Romeo i Julia” wystąpiło odniesienie do dziewięciu żyć kotów. Tymczasem stare przysłowie mówi: „Kot ma dziewięć żyć. Przez trzy się bawi, kolejne trzy się błąka, a ostatnie trzy spędza siedząc w spokoju.” W starożytnym Egipcie koty były traktowane jako zwierzęta święte i były czczone jako istoty boskie o nadprzyrodzonych mocach. Niektórzy uważają, że mit mógł powstać właśnie tam, ponieważ jest niejako odwzorowaniem spojrzenia tamtejszych ludzi na koty.

6. Koty mruczą tylko, gdy są zadowolone.

Koty często mruczą, gdy są szczęśliwe, ale także, gdy otrzymują zainteresowanie z twojej strony lub wyczuwają w tobie zdenerwowanie. To jest relaksujący dźwięk dla ciebie i dla twojego zwierzaka. Jednak nie są to jedyne powody mruczenia. Zdarza się im mruczeć także dla własnego ukojenia, gdy są przestraszone, źle się czują lub coś je boli. Kotki mogą także mruczeć w celu uspokojenia swoich młodych.
Mruczenie zaczyna się w mózgu kota. Następnie wiadomość jest wysyłana do mięśni jego krtani, które kurczą się wprowadzając w drgania struny głosowe podczas wdychania i wydychania powietrza i powodując powstanie dźwięku mruczenia.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
No tags

Skąd się wziął kot?

By Posted on 0 2 m read 24 views
Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd się wzięły koty w naszym życiu? Człowiek je wyhodował od zera dla swoich potrzeb, czy przyszły do nas z jakichś niewiadomych przyczyn? Można by pomyśleć, że ktoś kiedyś wymyślił kota domowego i postanowił go stworzyć krzyżując dzikie zwierzęta w celu uzyskania takiego osobnika, z którym będzie mu się dobrze żyło. Mogłoby zaistnieć podejrzenie, że stworzył cechy, które są dla niego w jakiś sposób pożyteczne i które pozwoliły na jego udomowienie.
Otóż nie. Koty same przyszły do człowieka, a tak naprawdę do jego śmietnika. Przyszły w poszukiwaniu pożywienia, a to właśnie wokół człowieka powstawał od wiek wieków największy zbiór odpadków. Ludzie o większym sercu, zauważając te biedne, głodne zwierzęta, zaczęli je dokarmiać. I tak powoli, powoli zaczął żyć kot „z” człowiekiem.

Nigdy nie przestał być dziki. Przyszedł taki, jaki był i taki z nami pozostał. Oczywiście nie mówię tu o stworzonych w późniejszym czasie rasach, celowo hodowanych z dbałością o czystość genów, co z czasem zaczyna prowadzić do zanikania naturalnych zachowań kocich. Jednak po dziś dzień, kot jest tym zwierzęciem domowym, które zachowało chyba najwięcej cech pierwotnych i dzikich.
Kot przecież przyszedł do nas, tu gdzie gromadziły się myszy, czy szczury, na które mógł, zgodnie ze swoim naturalnym instynktem, polować. A jako, że są to zwierzęta urocze, często miłe i mruczące, my z chęcią przyjmowaliśmy je do swoich domów. Kot zawsze będzie nam wdzięczny za udostępnienie przytulnego i ciepłego kąta. Bądźmy i my pełni wdzięczności za jego towarzystwo i pozytywne wibracje! Kochajmy je takimi, jakie są i nie starajmy się ich zmieniać.

Myślę, że kota można porównać do partnera w związku. Im mniej będziemy się starali go zmienić i wpływać na jego zachowanie, tym bardziej odwdzięczy nam się miłością i czułością. Tu przypomina mi się cytat z Małego Księcia: „Jeśli coś kochasz, puść to wol­no. Kiedy do Ciebie wróci, jest Two­je. Jeśli nie, nig­dy Two­je nie było”. Kot dokładnie tak działa! Jeśli poczuje wolność w podejmowaniu decyzji o tym, kiedy położyć się u nas na kolanach i pomruczeć, a kiedy wyskoczyć na polowanie, na pewno okaże się najwspanialszym towarzyszem życia, jakiego mogliśmy sobie wymarzyć.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie. 
No tags