Demaskujemy i obalamy mity na temat kotów

By Posted on 0 5 m read 79 views
Dziś postaram się wam przedstawić część fikcyjnych prawd o kotach, które wciąż krążą po świecie. Upewnij się, czy nie utkwiły w twojej głowie mity na ich temat powtarzane od wieków. Dziś wspólnie zdemaskujemy kilka nieprawdziwych informacji.

1. Czarne koty przynoszą pecha.

Czarne koty były od wieków przedmiotem mitów. W niektórych krajach są uważane za pechowe, w innych za przynoszące szczęście. W przeciwieństwie do wielu krajów europejskich oraz Stanów Zjednoczonych, w Japonii uważa się za szczęściarza osobę, której czarny kot przejdzie drogę.
W Niemczech to zależy, w którym kierunku idzie kot. Jeśli od lewej do prawej, oznacza to nadchodzący dobry czas, jeśli od prawej do lewej nienajlepsza perspektywę.
Niektóry Włosi wierzą, że gdy czarny kot wskoczy na łóżko chorej osoby, ona wkrótce umrze.
W Szkocji, jeśli czarny kot pojawi się na progu twojego domu, oznacza, że wkrótce się wzbogacisz. Tymczasem w Chinach, niektórzy wierzą, że kot przynosi ubóstwo.
Niestety wciąż znalezienie domów dla niechcianych i porzuconych czarnych kotów jest utrudnione z powodu krążących przesądów i mitów. W rzeczywistości, jedyną nadprzyrodzoną zdolnością, jaką posiadają czarne koty jest bezwarunkowa miłość i oddanie.

2. Wszystkie koty boją się wody.

Większość popularnych „dachowców” nie jest wielkimi fanami wody, jednak każdy, kto oglądał w internecie trochę filmików z kotami w roli głównej, wie, że istnieją wśród nich takie zwierzęta, które wręcz uwielbiają się moczyć. 
Naukowcy uważają, że możliwą przyczyną unikania wody przez koty, może być fakt, że kocia sierść wolno schnie, co z kolei może powodować dyskomfort u zwierzęcia i zwiększone odczuwanie zimna. Zmoczona sierść jest także ciężka i może utrudniać kotu zwinną ucieczkę w razie zagrożenia. Innym powodem może okazać się fakt, iż potomkowie kotów ewoluowali na terenach pustynnych.
Niektórzy psikają na koty wodą, aby je odwieść od jakiejś niepożądanego zachowania. Wystarczy sobie wyobrazić, jak sam poczułbyś się, gdyby tobie ktoś nagle spryskał twarz wodą. Od razu okazuje się jasne, dlaczego koty tego nie lubią.
Jeśli naprawdę potrzebujesz wykąpać swojego kota, postaraj się go zachęcić w pozytywny sposób np. ulubioną zabawią, czy przysmakiem, powoli wprowadzając go do wody.

3. Koty nie potrafią kochać człowieka, jeśli chcesz mieć kochającego pupila, wybierz psa.

W obecnych czasach temat, czy kot, czy pies jest lepszym przyjacielem człowieka, stanowi jeden z powodów do prowadzenia ożywionych dyskusji. Jeden z argumentów opowiadających się po stronie psów mówi, że koty nie potrafią kochać.
Koty domowe są w swojej naturze bardziej niezależne niż psy. Po części z tego powodu, że nie zostały przystosowane do spędzania dużej ilości czasu wśród ludzi, a także, dlatego, że dzicy przodkowie naszych kotów domowych, nie żyli naturalnie w takich samych grupach rodzinnych jak psy. 
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Lincoln wykazały, że koty nie wykazują oznak niepokoju w przypadku opuszczenia przez właścicieli oraz nie są szczególnie przejęte, gdy do nich wracają.
Jednak każdy, komu zdarzyło się wracać do domu po ciężkim dniu i doświadczyć kota wskakującego na kolana, łaszącego się i spragnionego miłości, wie, że one naprawdę przywiązują się do swoich właścicieli. Znaczna ich część uwielbia być głaskana i pieszczona. Moja kotka z wszystkich domowników wybrała właśnie mnie. Zawsze, gdy wracałam do domu, tylko czekała, aż usiądę z nią na kanapie i będzie mogła się wtulić w moje włosy. Niesamowite uczucie.

4. Koty zawsze spadają na cztery łapy.

Zdecydowanie częściej koty spadając z wysokości lądują na czterech łapach. Dzieje się tak z powodu ich naturalnego odruchu stabilizowania ciała do pozycji stojącej oraz zdolności bardzo szybkiego odkręcania ciała jeszcze w locie. Posiadają one także bardzo elastyczny kręgosłup, który pozwala im tego dokonać.  
Jednak niestety nie dzieje się tak zawsze. Każdego roku do lecznic weterynaryjnych trafia ogromna liczba kotów, które spadły z wysokości. Część z nich dochodzi do siebie, ale niestety nie wszystkie. Te, które przeżywają upadek, często wymagają długiego i kosztownego leczenia.
Warto pamiętać o tym, aby trzymać w domu okna zamknięte lub w okresach letnich zakładać siatkę ochronną, która zapobiegnie nieszczęśliwym wypadkom.

5. Czy koty mają dziewięć żyć?

Tak jak my wszyscy, koty mają tylko jedno życie. Skąd więc wzięło się powiedzenie „koty mają dziewięć żyć”? Nikt tak naprawdę nie zna na to pytanie odpowiedzi, jednak istnieje wiele przypuszczeń – od Szakespeare’a  po starożytny Egipt. W sztuce „Romeo i Julia” wystąpiło odniesienie do dziewięciu żyć kotów. Tymczasem stare przysłowie mówi: „Kot ma dziewięć żyć. Przez trzy się bawi, kolejne trzy się błąka, a ostatnie trzy spędza siedząc w spokoju.” W starożytnym Egipcie koty były traktowane jako zwierzęta święte i były czczone jako istoty boskie o nadprzyrodzonych mocach. Niektórzy uważają, że mit mógł powstać właśnie tam, ponieważ jest niejako odwzorowaniem spojrzenia tamtejszych ludzi na koty.

6. Koty mruczą tylko, gdy są zadowolone.

Koty często mruczą, gdy są szczęśliwe, ale także, gdy otrzymują zainteresowanie z twojej strony lub wyczuwają w tobie zdenerwowanie. To jest relaksujący dźwięk dla ciebie i dla twojego zwierzaka. Jednak nie są to jedyne powody mruczenia. Zdarza się im mruczeć także dla własnego ukojenia, gdy są przestraszone, źle się czują lub coś je boli. Kotki mogą także mruczeć w celu uspokojenia swoich młodych.
Mruczenie zaczyna się w mózgu kota. Następnie wiadomość jest wysyłana do mięśni jego krtani, które kurczą się wprowadzając w drgania struny głosowe podczas wdychania i wydychania powietrza i powodując powstanie dźwięku mruczenia.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
No tags

Co jest ważne przy wyborze psa? Jak wybrać odpowiedniego psa dla siebie?

By Posted on 0 3 m read 51 views
Bywa, że w naszych marzeniach pojawia się pies. Wyobrażamy sobie cudowne zwierzę, które będzie nas kochało bezgraniczne, będzie słodkie, urocze i zawsze chętnie wykona to, o co je poprosimy.
Co zrobić, aby rzeczywistość okazała się możliwie jak najbardziej zbliżona do wizji z naszych marzeń? Przede wszystkich warto, przed wyborem rasy, pomyśleć o sobie. Skupić się na własnych cechach. Powędrować do wnętrza siebie, zrozumieć, co jest dla nas w życiu ważne, jaki tryb życia prowadzimy my i nasza rodzina, jak wygląda nasz typowy dzień. Odłożyć na moment emocje, które wywołuje w nas widok psa, zapomnieć na chwilę o naszych wyobrażeniach o nim.  Jeśli dobrze poznamy swój charakter i potrzeby, o wiele łatwiej będzie nam dobrać psa o odpowiednim temperamencie. Przecież ma on zostać naszym przyjacielem, członkiem rodziny na długie lata! Ważne jest zatem dla nas, żebyśmy mogli wspólnie z nim spędzać czas tak jak lubimy.

Fot. 1. Parson russell terrier.


Jeśli jesteś typem domatora lub mieszkasz w bloku i nie masz możliwości stworzenia psu warunków do wybiegania, lepiej wybieraj w rasach, które dobrze czują się spędzając czas i przebywając w jednym miejscu i nie potrzebują dużo ruchu. Tutaj możesz pomyśleć o pieskach małych, takich jak serdeczne i przyjazne mopsy, shih tzu, lhasa apso, czy malutkie chihuahua. Jeśli wolisz zwierzaki nieco większe, zastanów się nad buldogiem angielskim, jednak musisz pamiętać, że może się on okazać upartym współtowarzyszem. Wśród psów domatorów z łatwością znajdziesz także te duże i bardzo duże. Tutaj warto zwrócić uwagę na lubiące ciszę bullmastiffy, stróżujące mastify pirenejskie, neapolitańskie oraz hiszpańskie, czy wymagające konsekwentnej ręki owczarki kaukaskie.

Fot. 2. Owczarek australijski w trakcie zabawy.

Jeżeli natomiast przeciwnie, uwielbiasz uprawiać sporty, kochasz długie wędrówki i codzienna dawka ruchu jest tym, co cię pozytywnie doładowuje, koniecznie spójrz w inną stronę! Genialnym towarzyszem dla Ciebie może okazać się mały i przyjazny, jednak niebywale zwinny parson russell terrier lub jack russell terrier. Pamiętasz psa Stanleyaz kultowego filmu „Maska”? Jego właściciel był żywiołem samym w sobie! Ja osobiście je uwielbiam. W moim rodzinnym domu mamy dwa kochane parsony. Wolisz średnie psy? Sądzę, że dobrą propozycją dla Ciebie może się okazać sympatyczny beagle, inteligentny owczarek australijski (Fot. 2), czy terier walijski. Duże psy, które mogą podzielać twoją energiczność to mastify tybetańskie, cudowne rhodesiany ridgebacki, odważne rottweilery i dobermany, pojętne airedale teriery, czy mniej znane, wywodzące się od nowofundlandów landseery.

Jesteś zaintesowany szczgółowym opisem jakiejś rasy? Daj znać w komentarzach.
Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.

Podejrzyj na Instagramie. 
    
No tags

Skąd się wziął kot?

By Posted on 0 2 m read 57 views
Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd się wzięły koty w naszym życiu? Człowiek je wyhodował od zera dla swoich potrzeb, czy przyszły do nas z jakichś niewiadomych przyczyn? Można by pomyśleć, że ktoś kiedyś wymyślił kota domowego i postanowił go stworzyć krzyżując dzikie zwierzęta w celu uzyskania takiego osobnika, z którym będzie mu się dobrze żyło. Mogłoby zaistnieć podejrzenie, że stworzył cechy, które są dla niego w jakiś sposób pożyteczne i które pozwoliły na jego udomowienie.
Otóż nie. Koty same przyszły do człowieka, a tak naprawdę do jego śmietnika. Przyszły w poszukiwaniu pożywienia, a to właśnie wokół człowieka powstawał od wiek wieków największy zbiór odpadków. Ludzie o większym sercu, zauważając te biedne, głodne zwierzęta, zaczęli je dokarmiać. I tak powoli, powoli zaczął żyć kot „z” człowiekiem.

Nigdy nie przestał być dziki. Przyszedł taki, jaki był i taki z nami pozostał. Oczywiście nie mówię tu o stworzonych w późniejszym czasie rasach, celowo hodowanych z dbałością o czystość genów, co z czasem zaczyna prowadzić do zanikania naturalnych zachowań kocich. Jednak po dziś dzień, kot jest tym zwierzęciem domowym, które zachowało chyba najwięcej cech pierwotnych i dzikich.
Kot przecież przyszedł do nas, tu gdzie gromadziły się myszy, czy szczury, na które mógł, zgodnie ze swoim naturalnym instynktem, polować. A jako, że są to zwierzęta urocze, często miłe i mruczące, my z chęcią przyjmowaliśmy je do swoich domów. Kot zawsze będzie nam wdzięczny za udostępnienie przytulnego i ciepłego kąta. Bądźmy i my pełni wdzięczności za jego towarzystwo i pozytywne wibracje! Kochajmy je takimi, jakie są i nie starajmy się ich zmieniać.

Myślę, że kota można porównać do partnera w związku. Im mniej będziemy się starali go zmienić i wpływać na jego zachowanie, tym bardziej odwdzięczy nam się miłością i czułością. Tu przypomina mi się cytat z Małego Księcia: „Jeśli coś kochasz, puść to wol­no. Kiedy do Ciebie wróci, jest Two­je. Jeśli nie, nig­dy Two­je nie było”. Kot dokładnie tak działa! Jeśli poczuje wolność w podejmowaniu decyzji o tym, kiedy położyć się u nas na kolanach i pomruczeć, a kiedy wyskoczyć na polowanie, na pewno okaże się najwspanialszym towarzyszem życia, jakiego mogliśmy sobie wymarzyć.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie. 
No tags