Skąd się wziął kot?

By Posted on 0 2 m read 87 views
Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd się wzięły koty w naszym życiu? Człowiek je wyhodował od zera dla swoich potrzeb, czy przyszły do nas z jakichś niewiadomych przyczyn? Można by pomyśleć, że ktoś kiedyś wymyślił kota domowego i postanowił go stworzyć krzyżując dzikie zwierzęta w celu uzyskania takiego osobnika, z którym będzie mu się dobrze żyło. Mogłoby zaistnieć podejrzenie, że stworzył cechy, które są dla niego w jakiś sposób pożyteczne i które pozwoliły na jego udomowienie.
Otóż nie. Koty same przyszły do człowieka, a tak naprawdę do jego śmietnika. Przyszły w poszukiwaniu pożywienia, a to właśnie wokół człowieka powstawał od wiek wieków największy zbiór odpadków. Ludzie o większym sercu, zauważając te biedne, głodne zwierzęta, zaczęli je dokarmiać. I tak powoli, powoli zaczął żyć kot „z” człowiekiem.

Nigdy nie przestał być dziki. Przyszedł taki, jaki był i taki z nami pozostał. Oczywiście nie mówię tu o stworzonych w późniejszym czasie rasach, celowo hodowanych z dbałością o czystość genów, co z czasem zaczyna prowadzić do zanikania naturalnych zachowań kocich. Jednak po dziś dzień, kot jest tym zwierzęciem domowym, które zachowało chyba najwięcej cech pierwotnych i dzikich.
Kot przecież przyszedł do nas, tu gdzie gromadziły się myszy, czy szczury, na które mógł, zgodnie ze swoim naturalnym instynktem, polować. A jako, że są to zwierzęta urocze, często miłe i mruczące, my z chęcią przyjmowaliśmy je do swoich domów. Kot zawsze będzie nam wdzięczny za udostępnienie przytulnego i ciepłego kąta. Bądźmy i my pełni wdzięczności za jego towarzystwo i pozytywne wibracje! Kochajmy je takimi, jakie są i nie starajmy się ich zmieniać.

Myślę, że kota można porównać do partnera w związku. Im mniej będziemy się starali go zmienić i wpływać na jego zachowanie, tym bardziej odwdzięczy nam się miłością i czułością. Tu przypomina mi się cytat z Małego Księcia: „Jeśli coś kochasz, puść to wol­no. Kiedy do Ciebie wróci, jest Two­je. Jeśli nie, nig­dy Two­je nie było”. Kot dokładnie tak działa! Jeśli poczuje wolność w podejmowaniu decyzji o tym, kiedy położyć się u nas na kolanach i pomruczeć, a kiedy wyskoczyć na polowanie, na pewno okaże się najwspanialszym towarzyszem życia, jakiego mogliśmy sobie wymarzyć.

Spodobał Ci się post, chcesz się nim podzielić z innymi? Skorzystaj z przycisków pod postem.

Polub nas na Facebooku.
Podejrzyj na Instagramie. 

No Comments Yet.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *